środa, 18 grudnia 2013

dobrego dnia .. ciąg dalszy :)

Miło jest więc w tym trwam :) i staram się nie myśleć, że to się często kończy jakąś bardzo nieprzyjemną wiadomością..

Dzisiaj informacja, że i Hani stroik zostanie nagrodzony :) uroczystość już jutro - idziemy :) na galowo się ubieramy i będziemy świętować :)

Dziś Wojtek nas odwiedził :) z chłopakami w Monopol Junior pograł :) .. jak już późno było i Wojtek uznał, że do domu czas usłyszał.. "po co?" :D

Po szkole chłopcy odpoczywali a  Hania z moją pomocą robiła stroik na kolejny konkurs -tym razem szkolny :) nie miała dużo czasu bo .. dziś się dowiedziałyśmy, ze taki jest.  Potem kolejny zrobił Nicolas a jak Wiki i Hania "męczyły" Wojtka swój do szkoły zrobił Gracjan :)
Nie potrafię obiektywnie ani subiektywnie ocenić, który podoba mi się najbardziej :) Na pewno każdy jest inny.
Hani niebiesko srebrny, Nicolasa orzechowo  czerwony a Gracjana srebrno zielono czerwony. Zdjęciami oczywiście się pochwalę :) Jest czym!

Jutro mieliśmy robić aniołki, ale nie wiem czy czasowo się wyrobimy :)

U Wiki w przedszkolu dopiero dziś był Mikołaj :) wróciła zachwycona paczką i samą wizytą Mikołaja :) Teraz czekamy na zdjęcie :)


Jadąc wczoraj na zajęcia i dziś do dentysty mieliśmy przyjemność oglądać jak cudnie oświetlona jest Legnica :)  Dzieci z zachwytem oglądały światełka przymocowane na latarniach i konstrukcję na fontannie..  W weekend na spacerze byliśmy zobaczyć wielką choinkę w środku rynku :) Mamy się czym pochwalić :)

I cieszę się bo zapadły pewne decyzje.. uważam, że  dobre decyzje.. czekamy na uprawomocnienie..

poniedziałek, 16 grudnia 2013

to był dobry dzień :)

Może super przyjemnie się nie zaczął bo Hanna po kilkukrotnych nocnych pobudkach uznała, że boli ją brzuch i nie ma szansy żeby udała się do szkoły.. została w łóżku..  zupełnie nie przeszkadzało jej to zacząć szaleć już w południe ;) Ale co tam, grunt, że wyzdrowiała :-D

Potem przyszła paczka od Ani :)  jeszcze nie zaglądałam bo Dzieci ciągle wokół :), ale łezka się w oku zakręciła.. Dziękuję...

 O 13 kolejna cudna wiadomość - Nicolas ze szkoły przyniósł karteczkę, że jego stroik otrzymał wyróżnienie w konkursie :) za dwa dni uroczystość z tej okazji..

Po południu do Dzieci przyszła Paulina :) z jej pomocą Wiktoria zrobiła prześliczną styropianową bombeczkę ozdobioną kolorowymi wstążkami :) Nicolas zaczął, ale miał dzisiaj zajęcia z tańca i nie zdążył :) Hania wolała malować styropianowego aniołka farbkami :) Później dziewczyny malowały drewniane ozdoby choinkowe :) schną właśnie - jutro będą ozdabiać drugą stronę :)
Wczoraj "srebrem" w sprayu, który nam został jeszcze z zeszłego roku potraktowałam suche róże i inne pozostałości po ususzonych bukietach :) - będą idealnie pasować do stroików:)

Iwonka dziękuję za podsyłanie informacji o konkursach :)

I to nie wszystko co dobre tego dnia :) .. Dwa przemiłe maile od Ludzi o wielkich serduchach :)

Popołudniu telefon.. i znowu mam nadnaturalny zapał do robienia różnych rzeczy :D


I dzień się kończy z mega uśmiechem na twarzy :)

niedziela, 15 grudnia 2013

.. połowa grudnia

Ostatni tydzień był dość mocno intensywny i zapracowany ..  Trochę gotowania, jeszcze więcej przedświątecznego sprzątania :) dobrze, że miejsce w zamrażarce jest :) - świątecznie będziemy tylko odpoczywać i cieszyć się czasem spędzanym ze sobą :)

W czwartek mieliśmy przyjemność gościć Paulinę i Wojtka:) - chętnych na przychodzenie do nas częściej - wolontariuszy :) Młodzi ludzie niemal od razu zdobyli serca Dzieciaków ;) i fajnie :) mam nadzieję, że będą nas odwiedzać regularnie :) - w przyszłości planują związać się  na dłużej z rodzicielstwem zastępczym :) Z wizytą trafili idealnie w czas bo byłam na etapie gotowania gołąbków, bigosu i generalnych porządków w kuchni :)

13 listopada przeżyliśmy również :) naprawdę uważam, że po raz kolejny zepsute auto i kilkadziesiąt złotych w portfelu mniej, poparzenie się ( moje na szczęście), zbicie kolejnych talerzy i szklanek nie miało nic z tym wspólnego :) u nas tak bywa i bez "13" :D

Weekend - bardzo sympatyczny :) w piątek wizyta u jednej cioci, w sobotę my mieliśmy gości :)Sobotnie popołudniu szkolenie - bardzo sympatyczne i pouczające :) - "Animator czasu wolnego" :) formowanie baloników, malowanie  twarzy, zabawy z chustą animacyjną - nie ma przede mną tajemnic w tej kwestii :D
Już niedługo urodziny Gracjana :) - będzie się działo :)

Dzisiaj mieliśmy przyjemność uczestniczyć w 6 urodzinach Mai i 1 Oli- córeczkach naszych przyjaciół :) było super :) Dzieci wróciły zachwycone :) Obie Dziewczynki przeurocze, torty pyszne :) towarzystwo znakomite :)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

bombki + strażacy = niespodzianka :)

Po pracowitym i pełnym obowiązków przedpołudniu nastał czas na niespodziankę :)

W ubiegłym roku nie wyszło bo dzień przed zepsuło nam się auto.. tym razem udało się znakomicie. Pod Legnicą znajduje się fabryka bombek :)
Nasze Dzieci były i widziały pierwszy raz - podobało im się bardzo, bardzo :)

Bombki dekorowane są ręcznie.. cuda się tam wydarzają :D  Panie chyba potrafią namalować wszystko :) a bombki różnej wielkości - są tycie i wielkie, kolory przeróżne - każdy znalazłby coś dla siebie :)
Dzięki fabryce - mamy też czym zastąpić porozbijane zeszłoroczne bombeczki :) - Dziękujemy :)

To nie  był koniec atrakcji tego dnia - dzięki naszemu Przyjacielowi Dzieciaki miały możliwość bliżej poznać zawód strażaka :) i zajrzeć do karetki pogotowia :) Mariusz jeździ w karetce pogotowia - bardzo cierpliwie odpowiadał na WSZYSTKIE pytania Gracjana :D podziw ode mnie - :) Gracjan jest bardzo dociekliwym i ciekawym świata Dzieckiem. Nie wszyscy potrafią zaspoy koić jego ciekawość.. a Mariusz potrafił to zrobić :-D

Poza karetką - trzy różne wozy strażackie, w których można było usiąść i poczuć się jak bohater :) hełmy do zmierzenia i sprzęt strażacki :) Strażacy zaprezentowali nawet sygnał dźwiękowy :) głośno było :)

 Co tam, że wysoko :) dam radę :) I DAŁ!! Całkiem sam!

 Niektórym przydała się pomoc :)

  A to kto?? :D


A taki stroik zaniósł na konkurs Nicolas :) zupełnie inny jest niż Hani :) i tak miało być :)


I  niby nie jest źle bo i te ostatnie dni sympatyczne bardzo i Dzieci się cieszą, i trafiliśmy na kolejnego Anioła i Dzieci mają od dziś rolety w pokojach ( nie zdążyłam jeszcze u chłopaków założyć - zrobię to jutro ..), ale.. gdzieś tam z tyłu głowy.. myśl.. że najważniejsza rzecz nie załatwiona.. że ja nie mogę z tym nic zrobić, że muszę czekać.. to i czekam..



niedziela, 8 grudnia 2013

Mikołajki cd..

W tym tygodniu pierwszy raz otrzymaliśmy zaproszenie od legnickiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci :) na zabawę mikołajkową. Zaproszenie bardzo chętnie przyjęliśmy bo to była kolejna okazja do spotkania ze Świętym Mikołajem :) - kolejna okazja do zabawy i radości :)
Dziewczyny oczywiście wystroiły się w sukienki :) chwile musiałam je przekonywać, że to raczej nie jest okazja na przebieranie się w księżniczki :) udało się - .. ale  i tak wyglądały  jak księżniczki - jak zawsze :)

 Były konkursy, tańce i zabawy :) Tu Dzieci uczą się jak będą przywoływać Mikołaja :)

zadaniem rzędu  naszych Dzieci było klaskanie ;) wyszło im znakomicie :)

  A tu tańce i nasze królewny :)

 I Gabryś dołączył do tańczących :)

 Po czym uznał, że jednak woli swoją choreografię :)

 A tu jedna z konkurencji konkursowych - Dzieci za plecami miały balon :)

 Tańczyły też poza konkursem :) z Nicolasa świetny tancerz jest :)

 Niektórzy znajdowali sobie te inne zajęcia :) tory przeszkód i takie tam :-P

 Oczywiście na zabawę przybył też Mikołaj - a nawet dwa - oto Oni :)- był nawet Mikołaj niebieski :) Jak przystało na prawdziwego Mikołaja - wzięli też udział w zabawie - tańczyli z Dziećmi, chętnie pozowali do zdjęć :)

 Hm... co jest w tej wielkiej paczce :) może uda się ją otworzyć :)
 
Do domu wróciliśmy z masą pozytywnych emocji, Dzieci z paczkami pełnymi słodkości.
Dziękujemy :)
 
Popołudniowo odwiedził nas jeszcze jeden Mikołaj :D - bardzo dziękuję za masę witaminek :):) owocowych :)

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki :)

Post zaczęłam pisać wczoraj, ale nie dałam rady :) baaardzo późno było a przez to, że od tygodnia wstajemy znacznie wcześniej padłam :)

Pobudka jak to można było przewidzieć wczesna dziś była ;) a ile radości :):):) taki widok - bezcenny :):) I wtedy okazuje się, że nic nie jest ważne, zmęczenie, stres, problemy dnia codziennego... i wszystko ma sens :)

Gracjan przeszczęśliwy dostał wymarzone Hot wheelsy :) Jeszcze ciemno było jak je znalazł i spał z torem na poduszce :)

Wiki otrzymała "księżniczkę" :):) I teraz są już dwie :):) Gabryś cały poranek chodził z grająca poduszką -pozytywką ) :):)

W szkołach kolejne paczki ( Mikołaj u Wiktorynki w przedszkolu będzie trochę później)..  Gracjan -co było do przewidzenia wrócił z drugim śniadaniem całym do domu :) żywił się słodkościami z paczki :) wieczorem śmiałam się, że mają już cukier zamiast krwi :):)  Nicolas i Hania zrezygnowali z kolacji bo uznali, że już nic do brzuchów się nie zmieści :)

Już wczoraj Dzieci przygotowywały ciasteczka dla Mikołaja :) musiały być smaczne i ładne  - przecież trzeba podziękować Mikołajowi za podarki :)

 Przy wycinaniu wzorków radości było co niemiara ;)

 A na kruchych ciasteczkach lukier i słodkie cukierki :)
 
Na talerzyku zostawiliśmy kilka ciastek, a w szklance mleko :) rano okazało się, że mleko jest wypite a po ciastkach zostały same okruszki :)  Hania szybko przeprowadziła dochodzenie czy do poczęstunku nie dobrał się ktoś z domowników :) Okazało się, że nie.. MUSIAŁ to być Mikołaj :)
 
Nie tylko ciastka były przygotowane :) również własnoręcznie przygotowane prezenty
Trafiły do Mikołaja :)
 Dzieci włożyły w nie dużo pracy.

 Nie bardzo pamiętam już kto co robił, ale tą  choinkę na pewno Gracjan :)
 
 
Z okazji Mikołajek mieliśmy dla Dzieci niespodziankę - poszliśmy na spektakl "O złotym dzwonku świętego Mikołaja".
Dużo łatwo wpadających w ucho piosenek, śmieszne dialogi. Dzieciom baaardzo się podobało.
Przedstawienie uwieńczone było wizytą prawdziwego Mikołaja :):)
każde z Dzieci dostało paczkę :)
 Prezent odbiera Gabryś :)

 I elegancki Gracjan :)

 Hania :)

 Wiki :) pięknie policzyła Mikołajowi do 10 :)

 i Nicolas- :)
 
 
Wszystkim pomocnikom Mikołaja dziękujemy bardzo!
 
Jutro dalszy ciąg zabawy :) Czeka nas kolejne spotkanie z Mikołajem :)
 
 
O mnie też Mikołaj pamiętał :) dostałam extra tortownicę i zestaw do dekoracji tortów  i babeczek :) Będzie się działo w takim razie :)
 

środa, 4 grudnia 2013

coraz bliżej święta :)

.. i u nas "odliczanie" do świąt rozpoczęte :)
Maciej chodzi - tradycyjnie zresztą  - na roraty :)współuczestniczymy w tym z Sebastianem, bo trzeba wstać o 5.40 i obudzić Dziecię, żeby na te roraty dotarło :)

Zaczynamy uczyć się świątecznych piosenek.. za chwilę przyjdzie czas na naukę kolęd :) .. od kilku dni częściej niż zwykle dopadają mnie wspomnienia... rok temu byliśmy w trakcie przygotowań do jasełek.. miłe to wspomnienia. Jest duża szansa, że w sobotę spotkamy Mikołaja więc Mikołajowiej piosenki nauczyć się trzeba :) dziś całe popołudnie i wieczór dominowało "ding dong spadł już śnieg" :)
Zaczynamy robić też pierwsze ozdoby świąteczne :)

Jutro zawisną w oknach przygotowane ozdoby.. przecież Mikołaj musi na pewno do nas trafić :) i trafi :)

Ostatnie dni nie były łatwe.. jestem skłonna nawet powiedzieć, że dość trudne.. mam dość, więc na te ostatnie dni odpuszczę to co mogę.. dla własnego zdrowia.., ale w przyszłym tygodniu czeka mnie kilka wizyt w szkołach ( i żeby było jasne wg mnie to nie Dzieci mają problem, choć przez czyjąś hm.. niechęć ? to właśnie one mają kłopoty.. ale na spokojnie ..stosunkowo bez emocji  będę rozmawiać..

Chłopcy byli z Sebastianem na treningu, a ja w tym czasie z Hanią robiłam stroik na szkolny konkurs ;) nieskromnie powiem, ze wyszedł pięknie ;):). Zrobię zdjęcie jak się tylko baterie podładują :) jest w kolorze mocno zimowym :) biało - błękitnym z akcentami jasnego fioletu :)  Przez weekend podobny stroik przygotuję z Nicolasem :) tylko musimy inną koncepcję znaleźć :D

 Hani stroik :)


Kilka dni temu dotarły do nas lizaki z akcji zorganizowanej przez www.domydziecka.org i  firmę OEPAROL :) lizaki nie dość, ze słodkie to jeszcze zdrowe :)

A kaloryfer prawie skończony - jutro ostatnie pociągnięcia pędzlem :) po pierwsze okazało się to nie takie proste jak mi się wydawało, po drugie nie pomyślałam, że między jedną a drugą warstwą farby jest czas na schnięcie :D zdecydowanie dłuższy niż przy farbie na ścianę.. w każdym razie jutro zdjęcia :)

Wczoraj wieczorem jeszcze jedna "atrakcja" szpital wieczornie - w trakcie szaleństw z Gracjanem Hania przewróciła się, i noga bolała ją tak bardzo, że wieczorem nie była w stanie samodzielnie chodzić.. zdjęcie RTG nie wykazało złamań i pęknięć na szczęście, ale noga boli ją nadal. Do szkoły nie poszła, ale popołudniu było zdecydowanie lepiej..  I dobrze bo z Nicolasem idą jutro ze szkołą do kina na bajkę o Mikołaju :)


Panie Krzysztofie :) za chlebek WIELKIE dzięki..