Miło jest więc w tym trwam :) i staram się nie myśleć, że to się często kończy jakąś bardzo nieprzyjemną wiadomością..
Dzisiaj informacja, że i Hani stroik zostanie nagrodzony :) uroczystość już jutro - idziemy :) na galowo się ubieramy i będziemy świętować :)
Dziś Wojtek nas odwiedził :) z chłopakami w Monopol Junior pograł :) .. jak już późno było i Wojtek uznał, że do domu czas usłyszał.. "po co?" :D
Po szkole chłopcy odpoczywali a Hania z moją pomocą robiła stroik na kolejny konkurs -tym razem szkolny :) nie miała dużo czasu bo .. dziś się dowiedziałyśmy, ze taki jest. Potem kolejny zrobił Nicolas a jak Wiki i Hania "męczyły" Wojtka swój do szkoły zrobił Gracjan :)
Nie potrafię obiektywnie ani subiektywnie ocenić, który podoba mi się najbardziej :) Na pewno każdy jest inny.
Hani niebiesko srebrny, Nicolasa orzechowo czerwony a Gracjana srebrno zielono czerwony. Zdjęciami oczywiście się pochwalę :) Jest czym!
Jutro mieliśmy robić aniołki, ale nie wiem czy czasowo się wyrobimy :)
U Wiki w przedszkolu dopiero dziś był Mikołaj :) wróciła zachwycona paczką i samą wizytą Mikołaja :) Teraz czekamy na zdjęcie :)
Jadąc wczoraj na zajęcia i dziś do dentysty mieliśmy przyjemność oglądać jak cudnie oświetlona jest Legnica :) Dzieci z zachwytem oglądały światełka przymocowane na latarniach i konstrukcję na fontannie.. W weekend na spacerze byliśmy zobaczyć wielką choinkę w środku rynku :) Mamy się czym pochwalić :)
I cieszę się bo zapadły pewne decyzje.. uważam, że dobre decyzje.. czekamy na uprawomocnienie..
środa, 18 grudnia 2013
poniedziałek, 16 grudnia 2013
to był dobry dzień :)
Może super przyjemnie się nie zaczął bo Hanna po kilkukrotnych nocnych pobudkach uznała, że boli ją brzuch i nie ma szansy żeby udała się do szkoły.. została w łóżku.. zupełnie nie przeszkadzało jej to zacząć szaleć już w południe ;) Ale co tam, grunt, że wyzdrowiała :-D
Potem przyszła paczka od Ani :) jeszcze nie zaglądałam bo Dzieci ciągle wokół :), ale łezka się w oku zakręciła.. Dziękuję...
O 13 kolejna cudna wiadomość - Nicolas ze szkoły przyniósł karteczkę, że jego stroik otrzymał wyróżnienie w konkursie :) za dwa dni uroczystość z tej okazji..
Po południu do Dzieci przyszła Paulina :) z jej pomocą Wiktoria zrobiła prześliczną styropianową bombeczkę ozdobioną kolorowymi wstążkami :) Nicolas zaczął, ale miał dzisiaj zajęcia z tańca i nie zdążył :) Hania wolała malować styropianowego aniołka farbkami :) Później dziewczyny malowały drewniane ozdoby choinkowe :) schną właśnie - jutro będą ozdabiać drugą stronę :)
Wczoraj "srebrem" w sprayu, który nam został jeszcze z zeszłego roku potraktowałam suche róże i inne pozostałości po ususzonych bukietach :) - będą idealnie pasować do stroików:)
Iwonka dziękuję za podsyłanie informacji o konkursach :)
I to nie wszystko co dobre tego dnia :) .. Dwa przemiłe maile od Ludzi o wielkich serduchach :)
Popołudniu telefon.. i znowu mam nadnaturalny zapał do robienia różnych rzeczy :D
I dzień się kończy z mega uśmiechem na twarzy :)
Potem przyszła paczka od Ani :) jeszcze nie zaglądałam bo Dzieci ciągle wokół :), ale łezka się w oku zakręciła.. Dziękuję...
O 13 kolejna cudna wiadomość - Nicolas ze szkoły przyniósł karteczkę, że jego stroik otrzymał wyróżnienie w konkursie :) za dwa dni uroczystość z tej okazji..
Po południu do Dzieci przyszła Paulina :) z jej pomocą Wiktoria zrobiła prześliczną styropianową bombeczkę ozdobioną kolorowymi wstążkami :) Nicolas zaczął, ale miał dzisiaj zajęcia z tańca i nie zdążył :) Hania wolała malować styropianowego aniołka farbkami :) Później dziewczyny malowały drewniane ozdoby choinkowe :) schną właśnie - jutro będą ozdabiać drugą stronę :)
Wczoraj "srebrem" w sprayu, który nam został jeszcze z zeszłego roku potraktowałam suche róże i inne pozostałości po ususzonych bukietach :) - będą idealnie pasować do stroików:)
Iwonka dziękuję za podsyłanie informacji o konkursach :)
I to nie wszystko co dobre tego dnia :) .. Dwa przemiłe maile od Ludzi o wielkich serduchach :)
Popołudniu telefon.. i znowu mam nadnaturalny zapał do robienia różnych rzeczy :D
I dzień się kończy z mega uśmiechem na twarzy :)
niedziela, 15 grudnia 2013
.. połowa grudnia
Ostatni tydzień był dość mocno intensywny i zapracowany .. Trochę gotowania, jeszcze więcej przedświątecznego sprzątania :) dobrze, że miejsce w zamrażarce jest :) - świątecznie będziemy tylko odpoczywać i cieszyć się czasem spędzanym ze sobą :)
W czwartek mieliśmy przyjemność gościć Paulinę i Wojtka:) - chętnych na przychodzenie do nas częściej - wolontariuszy :) Młodzi ludzie niemal od razu zdobyli serca Dzieciaków ;) i fajnie :) mam nadzieję, że będą nas odwiedzać regularnie :) - w przyszłości planują związać się na dłużej z rodzicielstwem zastępczym :) Z wizytą trafili idealnie w czas bo byłam na etapie gotowania gołąbków, bigosu i generalnych porządków w kuchni :)
13 listopada przeżyliśmy również :) naprawdę uważam, że po raz kolejny zepsute auto i kilkadziesiąt złotych w portfelu mniej, poparzenie się ( moje na szczęście), zbicie kolejnych talerzy i szklanek nie miało nic z tym wspólnego :) u nas tak bywa i bez "13" :D
Weekend - bardzo sympatyczny :) w piątek wizyta u jednej cioci, w sobotę my mieliśmy gości :)Sobotnie popołudniu szkolenie - bardzo sympatyczne i pouczające :) - "Animator czasu wolnego" :) formowanie baloników, malowanie twarzy, zabawy z chustą animacyjną - nie ma przede mną tajemnic w tej kwestii :D
Już niedługo urodziny Gracjana :) - będzie się działo :)
Dzisiaj mieliśmy przyjemność uczestniczyć w 6 urodzinach Mai i 1 Oli- córeczkach naszych przyjaciół :) było super :) Dzieci wróciły zachwycone :) Obie Dziewczynki przeurocze, torty pyszne :) towarzystwo znakomite :)
W czwartek mieliśmy przyjemność gościć Paulinę i Wojtka:) - chętnych na przychodzenie do nas częściej - wolontariuszy :) Młodzi ludzie niemal od razu zdobyli serca Dzieciaków ;) i fajnie :) mam nadzieję, że będą nas odwiedzać regularnie :) - w przyszłości planują związać się na dłużej z rodzicielstwem zastępczym :) Z wizytą trafili idealnie w czas bo byłam na etapie gotowania gołąbków, bigosu i generalnych porządków w kuchni :)
13 listopada przeżyliśmy również :) naprawdę uważam, że po raz kolejny zepsute auto i kilkadziesiąt złotych w portfelu mniej, poparzenie się ( moje na szczęście), zbicie kolejnych talerzy i szklanek nie miało nic z tym wspólnego :) u nas tak bywa i bez "13" :D
Weekend - bardzo sympatyczny :) w piątek wizyta u jednej cioci, w sobotę my mieliśmy gości :)Sobotnie popołudniu szkolenie - bardzo sympatyczne i pouczające :) - "Animator czasu wolnego" :) formowanie baloników, malowanie twarzy, zabawy z chustą animacyjną - nie ma przede mną tajemnic w tej kwestii :D
Już niedługo urodziny Gracjana :) - będzie się działo :)
Dzisiaj mieliśmy przyjemność uczestniczyć w 6 urodzinach Mai i 1 Oli- córeczkach naszych przyjaciół :) było super :) Dzieci wróciły zachwycone :) Obie Dziewczynki przeurocze, torty pyszne :) towarzystwo znakomite :)
poniedziałek, 9 grudnia 2013
bombki + strażacy = niespodzianka :)
Po pracowitym i pełnym obowiązków przedpołudniu nastał czas na niespodziankę :)
Bombki dekorowane są ręcznie.. cuda się tam wydarzają :D Panie chyba potrafią namalować wszystko :) a bombki różnej wielkości - są tycie i wielkie, kolory przeróżne - każdy znalazłby coś dla siebie :)
Dzięki fabryce - mamy też czym zastąpić porozbijane zeszłoroczne bombeczki :) - Dziękujemy :)
To nie był koniec atrakcji tego dnia - dzięki naszemu Przyjacielowi Dzieciaki miały możliwość bliżej poznać zawód strażaka :) i zajrzeć do karetki pogotowia :) Mariusz jeździ w karetce pogotowia - bardzo cierpliwie odpowiadał na WSZYSTKIE pytania Gracjana :D podziw ode mnie - :) Gracjan jest bardzo dociekliwym i ciekawym świata Dzieckiem. Nie wszyscy potrafią zaspoy koić jego ciekawość.. a Mariusz potrafił to zrobić :-D
Poza karetką - trzy różne wozy strażackie, w których można było usiąść i poczuć się jak bohater :) hełmy do zmierzenia i sprzęt strażacki :) Strażacy zaprezentowali nawet sygnał dźwiękowy :) głośno było :)
A taki stroik zaniósł na konkurs Nicolas :) zupełnie inny jest niż Hani :) i tak miało być :)
I niby nie jest źle bo i te ostatnie dni sympatyczne bardzo i Dzieci się cieszą, i trafiliśmy na kolejnego Anioła i Dzieci mają od dziś rolety w pokojach ( nie zdążyłam jeszcze u chłopaków założyć - zrobię to jutro ..), ale.. gdzieś tam z tyłu głowy.. myśl.. że najważniejsza rzecz nie załatwiona.. że ja nie mogę z tym nic zrobić, że muszę czekać.. to i czekam..
Nasze Dzieci były i widziały pierwszy raz - podobało im się bardzo, bardzo :)W ubiegłym roku nie wyszło bo dzień przed zepsuło nam się auto.. tym razem udało się znakomicie. Pod Legnicą znajduje się fabryka bombek :)
Bombki dekorowane są ręcznie.. cuda się tam wydarzają :D Panie chyba potrafią namalować wszystko :) a bombki różnej wielkości - są tycie i wielkie, kolory przeróżne - każdy znalazłby coś dla siebie :)
Dzięki fabryce - mamy też czym zastąpić porozbijane zeszłoroczne bombeczki :) - Dziękujemy :)
To nie był koniec atrakcji tego dnia - dzięki naszemu Przyjacielowi Dzieciaki miały możliwość bliżej poznać zawód strażaka :) i zajrzeć do karetki pogotowia :) Mariusz jeździ w karetce pogotowia - bardzo cierpliwie odpowiadał na WSZYSTKIE pytania Gracjana :D podziw ode mnie - :) Gracjan jest bardzo dociekliwym i ciekawym świata Dzieckiem. Nie wszyscy potrafią zaspoy koić jego ciekawość.. a Mariusz potrafił to zrobić :-D
Poza karetką - trzy różne wozy strażackie, w których można było usiąść i poczuć się jak bohater :) hełmy do zmierzenia i sprzęt strażacki :) Strażacy zaprezentowali nawet sygnał dźwiękowy :) głośno było :)
A taki stroik zaniósł na konkurs Nicolas :) zupełnie inny jest niż Hani :) i tak miało być :)
I niby nie jest źle bo i te ostatnie dni sympatyczne bardzo i Dzieci się cieszą, i trafiliśmy na kolejnego Anioła i Dzieci mają od dziś rolety w pokojach ( nie zdążyłam jeszcze u chłopaków założyć - zrobię to jutro ..), ale.. gdzieś tam z tyłu głowy.. myśl.. że najważniejsza rzecz nie załatwiona.. że ja nie mogę z tym nic zrobić, że muszę czekać.. to i czekam..
niedziela, 8 grudnia 2013
Mikołajki cd..
W tym tygodniu pierwszy raz otrzymaliśmy zaproszenie od legnickiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci :) na zabawę mikołajkową. Zaproszenie bardzo chętnie przyjęliśmy bo to była kolejna okazja do spotkania ze Świętym Mikołajem :) - kolejna okazja do zabawy i radości :)
Dziewczyny oczywiście wystroiły się w sukienki :) chwile musiałam je przekonywać, że to raczej nie jest okazja na przebieranie się w księżniczki :) udało się - .. ale i tak wyglądały jak księżniczki - jak zawsze :)
Oczywiście na zabawę przybył też Mikołaj - a nawet dwa - oto Oni :)- był nawet Mikołaj niebieski :) Jak przystało na prawdziwego Mikołaja - wzięli też udział w zabawie - tańczyli z Dziećmi, chętnie pozowali do zdjęć :)
Dziewczyny oczywiście wystroiły się w sukienki :) chwile musiałam je przekonywać, że to raczej nie jest okazja na przebieranie się w księżniczki :) udało się - .. ale i tak wyglądały jak księżniczki - jak zawsze :)
Oczywiście na zabawę przybył też Mikołaj - a nawet dwa - oto Oni :)- był nawet Mikołaj niebieski :) Jak przystało na prawdziwego Mikołaja - wzięli też udział w zabawie - tańczyli z Dziećmi, chętnie pozowali do zdjęć :)
Do domu wróciliśmy z masą pozytywnych emocji, Dzieci z paczkami pełnymi słodkości.
Dziękujemy :)
Popołudniowo odwiedził nas jeszcze jeden Mikołaj :D - bardzo dziękuję za masę witaminek :):) owocowych :)
piątek, 6 grudnia 2013
Mikołajki :)
Post zaczęłam pisać wczoraj, ale nie dałam rady :) baaardzo późno było a przez to, że od tygodnia wstajemy znacznie wcześniej padłam :)
Pobudka jak to można było przewidzieć wczesna dziś była ;) a ile radości :):):) taki widok - bezcenny :):) I wtedy okazuje się, że nic nie jest ważne, zmęczenie, stres, problemy dnia codziennego... i wszystko ma sens :)
Gracjan przeszczęśliwy dostał wymarzone Hot wheelsy :) Jeszcze ciemno było jak je znalazł i spał z torem na poduszce :)
Wiki otrzymała "księżniczkę" :):) I teraz są już dwie :):) Gabryś cały poranek chodził z grająca poduszką -pozytywką ) :):)
W szkołach kolejne paczki ( Mikołaj u Wiktorynki w przedszkolu będzie trochę później).. Gracjan -co było do przewidzenia wrócił z drugim śniadaniem całym do domu :) żywił się słodkościami z paczki :) wieczorem śmiałam się, że mają już cukier zamiast krwi :):) Nicolas i Hania zrezygnowali z kolacji bo uznali, że już nic do brzuchów się nie zmieści :)
Już wczoraj Dzieci przygotowywały ciasteczka dla Mikołaja :) musiały być smaczne i ładne - przecież trzeba podziękować Mikołajowi za podarki :)
Pobudka jak to można było przewidzieć wczesna dziś była ;) a ile radości :):):) taki widok - bezcenny :):) I wtedy okazuje się, że nic nie jest ważne, zmęczenie, stres, problemy dnia codziennego... i wszystko ma sens :)
Gracjan przeszczęśliwy dostał wymarzone Hot wheelsy :) Jeszcze ciemno było jak je znalazł i spał z torem na poduszce :)
Wiki otrzymała "księżniczkę" :):) I teraz są już dwie :):) Gabryś cały poranek chodził z grająca poduszką -pozytywką ) :):)
W szkołach kolejne paczki ( Mikołaj u Wiktorynki w przedszkolu będzie trochę później).. Gracjan -co było do przewidzenia wrócił z drugim śniadaniem całym do domu :) żywił się słodkościami z paczki :) wieczorem śmiałam się, że mają już cukier zamiast krwi :):) Nicolas i Hania zrezygnowali z kolacji bo uznali, że już nic do brzuchów się nie zmieści :)
Już wczoraj Dzieci przygotowywały ciasteczka dla Mikołaja :) musiały być smaczne i ładne - przecież trzeba podziękować Mikołajowi za podarki :)
Na talerzyku zostawiliśmy kilka ciastek, a w szklance mleko :) rano okazało się, że mleko jest wypite a po ciastkach zostały same okruszki :) Hania szybko przeprowadziła dochodzenie czy do poczęstunku nie dobrał się ktoś z domowników :) Okazało się, że nie.. MUSIAŁ to być Mikołaj :)
Nie tylko ciastka były przygotowane :) również własnoręcznie przygotowane prezenty
Trafiły do Mikołaja :)
Z okazji Mikołajek mieliśmy dla Dzieci niespodziankę - poszliśmy na spektakl "O złotym dzwonku świętego Mikołaja".
Dużo łatwo wpadających w ucho piosenek, śmieszne dialogi. Dzieciom baaardzo się podobało.
Przedstawienie uwieńczone było wizytą prawdziwego Mikołaja :):)
każde z Dzieci dostało paczkę :)
Wszystkim pomocnikom Mikołaja dziękujemy bardzo!
Jutro dalszy ciąg zabawy :) Czeka nas kolejne spotkanie z Mikołajem :)
O mnie też Mikołaj pamiętał :) dostałam extra tortownicę i zestaw do dekoracji tortów i babeczek :) Będzie się działo w takim razie :)
środa, 4 grudnia 2013
coraz bliżej święta :)
.. i u nas "odliczanie" do świąt rozpoczęte :)
Maciej chodzi - tradycyjnie zresztą - na roraty :)współuczestniczymy w tym z Sebastianem, bo trzeba wstać o 5.40 i obudzić Dziecię, żeby na te roraty dotarło :)
Zaczynamy uczyć się świątecznych piosenek.. za chwilę przyjdzie czas na naukę kolęd :) .. od kilku dni częściej niż zwykle dopadają mnie wspomnienia... rok temu byliśmy w trakcie przygotowań do jasełek.. miłe to wspomnienia. Jest duża szansa, że w sobotę spotkamy Mikołaja więc Mikołajowiej piosenki nauczyć się trzeba :) dziś całe popołudnie i wieczór dominowało "ding dong spadł już śnieg" :)
Zaczynamy robić też pierwsze ozdoby świąteczne :)
Jutro zawisną w oknach przygotowane ozdoby.. przecież Mikołaj musi na pewno do nas trafić :) i trafi :)
Ostatnie dni nie były łatwe.. jestem skłonna nawet powiedzieć, że dość trudne.. mam dość, więc na te ostatnie dni odpuszczę to co mogę.. dla własnego zdrowia.., ale w przyszłym tygodniu czeka mnie kilka wizyt w szkołach ( i żeby było jasne wg mnie to nie Dzieci mają problem, choć przez czyjąś hm.. niechęć ? to właśnie one mają kłopoty.. ale na spokojnie ..stosunkowo bez emocji będę rozmawiać..
Chłopcy byli z Sebastianem na treningu, a ja w tym czasie z Hanią robiłam stroik na szkolny konkurs ;) nieskromnie powiem, ze wyszedł pięknie ;):). Zrobię zdjęcie jak się tylko baterie podładują :) jest w kolorze mocno zimowym :) biało - błękitnym z akcentami jasnego fioletu :) Przez weekend podobny stroik przygotuję z Nicolasem :) tylko musimy inną koncepcję znaleźć :D
Kilka dni temu dotarły do nas lizaki z akcji zorganizowanej przez www.domydziecka.org i firmę OEPAROL :) lizaki nie dość, ze słodkie to jeszcze zdrowe :)
A kaloryfer prawie skończony - jutro ostatnie pociągnięcia pędzlem :) po pierwsze okazało się to nie takie proste jak mi się wydawało, po drugie nie pomyślałam, że między jedną a drugą warstwą farby jest czas na schnięcie :D zdecydowanie dłuższy niż przy farbie na ścianę.. w każdym razie jutro zdjęcia :)
Wczoraj wieczorem jeszcze jedna "atrakcja" szpital wieczornie - w trakcie szaleństw z Gracjanem Hania przewróciła się, i noga bolała ją tak bardzo, że wieczorem nie była w stanie samodzielnie chodzić.. zdjęcie RTG nie wykazało złamań i pęknięć na szczęście, ale noga boli ją nadal. Do szkoły nie poszła, ale popołudniu było zdecydowanie lepiej.. I dobrze bo z Nicolasem idą jutro ze szkołą do kina na bajkę o Mikołaju :)
Panie Krzysztofie :) za chlebek WIELKIE dzięki..
Maciej chodzi - tradycyjnie zresztą - na roraty :)współuczestniczymy w tym z Sebastianem, bo trzeba wstać o 5.40 i obudzić Dziecię, żeby na te roraty dotarło :)
Zaczynamy uczyć się świątecznych piosenek.. za chwilę przyjdzie czas na naukę kolęd :) .. od kilku dni częściej niż zwykle dopadają mnie wspomnienia... rok temu byliśmy w trakcie przygotowań do jasełek.. miłe to wspomnienia. Jest duża szansa, że w sobotę spotkamy Mikołaja więc Mikołajowiej piosenki nauczyć się trzeba :) dziś całe popołudnie i wieczór dominowało "ding dong spadł już śnieg" :)
Zaczynamy robić też pierwsze ozdoby świąteczne :)
Jutro zawisną w oknach przygotowane ozdoby.. przecież Mikołaj musi na pewno do nas trafić :) i trafi :)
Ostatnie dni nie były łatwe.. jestem skłonna nawet powiedzieć, że dość trudne.. mam dość, więc na te ostatnie dni odpuszczę to co mogę.. dla własnego zdrowia.., ale w przyszłym tygodniu czeka mnie kilka wizyt w szkołach ( i żeby było jasne wg mnie to nie Dzieci mają problem, choć przez czyjąś hm.. niechęć ? to właśnie one mają kłopoty.. ale na spokojnie ..stosunkowo bez emocji będę rozmawiać..
Chłopcy byli z Sebastianem na treningu, a ja w tym czasie z Hanią robiłam stroik na szkolny konkurs ;) nieskromnie powiem, ze wyszedł pięknie ;):). Zrobię zdjęcie jak się tylko baterie podładują :) jest w kolorze mocno zimowym :) biało - błękitnym z akcentami jasnego fioletu :) Przez weekend podobny stroik przygotuję z Nicolasem :) tylko musimy inną koncepcję znaleźć :D
Kilka dni temu dotarły do nas lizaki z akcji zorganizowanej przez www.domydziecka.org i firmę OEPAROL :) lizaki nie dość, ze słodkie to jeszcze zdrowe :)
A kaloryfer prawie skończony - jutro ostatnie pociągnięcia pędzlem :) po pierwsze okazało się to nie takie proste jak mi się wydawało, po drugie nie pomyślałam, że między jedną a drugą warstwą farby jest czas na schnięcie :D zdecydowanie dłuższy niż przy farbie na ścianę.. w każdym razie jutro zdjęcia :)
Wczoraj wieczorem jeszcze jedna "atrakcja" szpital wieczornie - w trakcie szaleństw z Gracjanem Hania przewróciła się, i noga bolała ją tak bardzo, że wieczorem nie była w stanie samodzielnie chodzić.. zdjęcie RTG nie wykazało złamań i pęknięć na szczęście, ale noga boli ją nadal. Do szkoły nie poszła, ale popołudniu było zdecydowanie lepiej.. I dobrze bo z Nicolasem idą jutro ze szkołą do kina na bajkę o Mikołaju :)
Panie Krzysztofie :) za chlebek WIELKIE dzięki..
Subskrybuj:
Posty (Atom)











