czwartek, 9 stycznia 2014

9 dzien roku..

.. dziś trochę więcej dobrych wiadomości... w końcu.. bo mi jakoś nastroje zaczęły opadać ;)

Jutro popołudniu bal :) jedna z "księżniczek" uznała, że księżniczką to jednak nie będzie.. tylko.. kotkiem :D  dobrze, że miałam możliwość - Ada dziękuję :)- i dziewczę zadowolone :)
Już po kolacji nie mogli doczekać się pójścia spać... bo wiadomo jak się śpi to czas szybciej leci ;)

Gabryś miał być  smokiem/krokodylkiem.. ale okazało się, że boi się stroju.. nawet jak już dał się namówić na założenie ( czytaj: nie widział stroju)... to i tak chodził i "jojczał".. uznałam, że bez sensu uszczęśliwiać go na siłę i pojedzie elegancki :D

Krótko dziś bo jeszcze mam trochę do zrobienia a godzina zrobiła się... niemal północna :D

środa, 8 stycznia 2014

urodzinowo - Gracjan :)

Solenizant :) od rana mega uśmiech na buzi :) oczywiście na "dzień dobry" życzenia od wszystkich :) i już to pobudziło jego dobry humor:)  Dla kolegów wziął krówki w "naszych" papierkach :) oczywiście :)

Zgodnie z życzeniem Gracjana dziś na obiad/kolację frytki i pizza :D  pizza robiona w domu - genialna w smaku i zdrowa ;D, frytki mniej ;D ale jakoś nie mam wyrzutów ;) na co dzień zdrowo to raz na jakiś czas mogą być i frytki :D

Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.. szkoda, że padło na dziś...  nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak, ale jedna z warstw tortu się rozpłynęła, nie zsiadła/zgrzęzła/stwardniała/zgęstniała.. jak zwał tak zwał.. po otworzeniu  tortownicy zaczęła wypływać.. 16 była jak zwróciłam na to uwagę więc już nie było czasu/możliwości tworzenia nowego...   w smaku za to był wyśmienity :)  i co najważniejsze w kwestii tortu - życzenie pomyślane a świeczki zdmuchnięte :) - wszystkie 7 świeczek :)

Fantastyczne było tez to, że dziś kurierem przyszedł dyplom i nagroda dla Gracjana w konkursie plastycznym :) - był zachwycony - a lego - średni zestaw ze strażą pożarną już złożony .. teraz chyba leżu z nim w łóżku :)  czas dotarcia - trafiony idealnie :)

Prezenty urodzinowe też mu bardzo przypadły do gustu :) I tak powinno być :)

"Ale jest super ciociu.." . i .. tyle wystarczy :) i to jedno zdanie daje siłę do dalszej drogi :), daje satysfakcję,  jest motywacją do tego, żeby trwać mimo wszystko :)

Dzisiaj  Gracjan i Hania rozpoczęli prace nad rysunkami do kolejnego konkursu plastycznego :) baaardzo się przydały pastele mokre :) a że format prac dość duży to i pracy sporo trzeba w nie włożyć :)  tak się złożyło, że pół podłogi też było w pastelach... na szczęście nawet bez upominania , po skończeniu zabawy oboje po sobie posprzątali i podłoga została wytarta.
Wiki wolała farbami więc jesteśmy umówione na jutrzejszy dzień :), Nicolas miał dzisiaj zadanie domowe i zabierał ( a właściwie nie zabierał) się do niego tak "chętnie", że "akcję" konkursową czasu już mu nie wystarczyło..

 Mówiłam, że kucyka umiem już zrobić? :)

 I berło dla księżniczki ( właściwie dwa berła dla dwóch księżniczek :))

 I dinozaur vel żółw :)


Dzieci wczoraj bawiły się klockami... Hania powiedziała że stworzy rodzinę..  niestety zabrakło jej klocków więc po zrobieniu pierwszego stwierdziła, że duży to będzie Maciek, i  że zrobi same Dzieci.. a w rodzinie to MUSI być sześcioro Dzieci :)
 Tu kocia ( bo jakby mogło być inaczej) bawi się :)

 Tu czekają aż Hania zje kolację :)
 
 
 
 
Powtarzam się.. ale pamiętajcie o naszych Dzieciach -proszę, przy tegorocznym rozliczaniu się :)
ważne, żeby w celu szczegółowym wpisać "Rdd Legnica"
Z góry dziękuję!
 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

piąty/szósty dzień roku :D

.. dwa dni szkolne i znowu wolne ;)  ja tam nie narzekam :)

Ten tydzień będzie.. przyjemny :) .. w środę urodziny Gracjana, w czwartek urodziny starszej siostry Sebastiana, w piątek - :D - o tym bliżej piątku :) Oczywiście w między czasie zajęcia dodatkowe :)

Święta/Nowy rok i zupełnie wyleciało mi z głowy, że nasze Dzieci brały udział w konkurach "wysyłkowych" :D sprawdziłam dziś - w jednym z konkursów praca Hani została wyróżniona :)

To był konkurs na kartkę świąteczną - udział brały wszystkie Dzieci. Zdjęcie mam tylko tej wyróżnionej bo znalazła się galerii pokonkursowej. Jakoś tak wyszło, że zdjęć wszystkich prac nie zrobiłam.
 
W innym konkursie wyróżnienie w swojej kategorii wiekowej ( 5-8) dostał Gracjan :)
 
Czekamy w takim razie na dyplomy i klocki lego ( Gracjan :))
Dzieci dowiedzą się jutro - bo wyniki sprawdzałam przed momentem :)
 
Kilka dni temu otrzymaliśmy również "krówki" - wygrane w konkursie organizowanym przez
Praca Gabrysia zajęła w konkursie pierwsze miejsce - dziękuję raz jeszcze za każdy cenny głos :)
Krówki zostały wykonywane przez firmę Maestro S.C. -   www.krowki.com
są booooskie ;D
a Dzieci zachwycone tym, że słodkości są pozawijane w papierki zaprojektowane właśnie przez nich :)
:) dobrze, że są Ludzie, którym się chce :)
 
Dzisiejszym popołudniem urządziliśmy sobie domowe kino :D
Nie będę oryginalna jeśli powiem, że '' strażnicy marzeń"..
Udało nam się obejrzeć również Królową Lodu  :) - bardzo się Dzieciom podobało :)
 
Dużo wolnego, ale czas był też na przypomnienie literek, nadrobienie "zaległości" zerówkowych ;)
na szczęście niemal bez protestów :) Hania miała najwięcej w związku z kilkudniowa nieobecnością w szkole więc podzieliła sobie ćwiczenia na "raty" :D
 
Przypominam, że zbliża się "Dzień Babci" i "Dzień Dziadka" :)
Nasze Dzieci zaczęły już własnoręczne przygotowywanie upominków :)
Będą to wazoniki, laurki i własnoręcznie zdobione ramki ze zdjęciami :)
 
 
 
 
 

piątek, 3 stycznia 2014

drugi dzień roku :)

pierwszy dzień szkoły po długiej przerwie :) chyba tylko Nicolas cieszył się, że idzie do szkoły :) chciał się pochwalić prezentami gwiazdkowymi.. cała reszta najchętniej zostałaby w domu i poleniuchowała dłużej :)

W związku z tym, że wczoraj skaner się zbuntował, a jak już się odblokował to baaaardzo późno było - rano czekała mnie dokumentologia :D nielubiana przeze mnie część każdej pracy :), ale to co miałam zrobić - zrobiłam :)
Jutro czeka nas lekarz i urzędy ( o ile zdążę)

Pisałam, że balonowego dinozaura nauczę się robić :) .. ćwiczyłam dziś i umiem :) życzenia były (poza dinozaurem) na kucyka pony :D - udał się , samochód :D (yy. jakiś balon trochę przykrótki był)  berło, motyl i kotek w wersji de lux :D - zdjęcia będą :)  trochę balonów, a ile szczęścia mogą dać Dzieciom :)


Miały być marzenia :) część już jest - napisane -  czyli bardziej ważne??

Z takich pragnień bardziej przyziemnych:
- naprawić aparat .. a właściwie lampę błyskową w nim..
- weekend z Dziećmi w Górach :)
- wyjazd wiosną do Kowalowych Skał (planowany trzeci rok z rzędu.. ale może tym razem jak o tym napiszę oficjalnie uda się go zrealizować :))


Chciałabym odnowić jedną zaniedbana znajomość.. bardzo bym chciała..
Chciałabym spotkać się w tym roku z Przyjaciółką.. dzieli nas masa km.. ale wierzę, ze w tym roku się uda.. :) w zeszłym było blisko..

A kolejność .. kompletnie przypadkowa :) i myślę dalej :)


Kochani ... w tym roku sprawdziłam - Stowarzyszenie, którego członkami jesteśmy jest w wykazie organizacji pożytku publicznego uprawnionych do otrzymania 1% podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2013

w związku z powyższym
 
 

środa, 1 stycznia 2014

noworocznie :) pierwszy dzień 2014 r :)

Wczorajszy dzień.. ostatni dzień roku.. zaganiany mocno :)  Przed południem odebraliśmy jeszcze Hani wyniki ze szpitala, potem ostatnie zakupy przed wieczornym szaleństwem :)

Jeszcze w tym ostatnim dniu starego roku mieliśmy sympatycznych gości :)  Ania i Przemek :) Ludzie, którym chciało się wesprzeć nasze Dzieci :) Serdecznie dziękujemy za wszystko :)

W związku z tym, że Dzieciaki zostały obdarowane m.in. farbkami do malowania twarzy jeszcze przed rozpoczęciem właściwiej imprezy :)  Hanna była standardowo kotem :D, Nicolas pieskiem, Wiki księżniczką :) Gracjan początkowo nie chciał się malować, ostatecznie zdecydował się na wąsy :)

Przyszli goście, wśród nich 4 Dzieci :), więc nam się już towarzystwo Dziecięce całkiem spore zrobiło :), ale Dzieci znające się i bardzo, bardzo zgrane :) Właściwie od razu padła propozycja przebrania się za księżniczki :) Na szczęście sukienki wystarczyły dla każdej z dziewczynek :)
Maciej zabrał Dzieci na górę i tam się bawiły :)   schodziły tylko zjeść coś konkretnego i po kolejną partię balonów ;) Maciej był w swoim żywiole :)  do teraz na górze wisi galeria prac plastycznych Dzieci :)

Gabryś poszedł spać o normalnej godzinie. Plan był taki, że jak obudzą go fajerwerki to zabierzemy go na balkon pokazać mu co tak hałasuje, ale jednocześnie pięknie wygląda :).. nie obudził się do rana :)
Problem z dotrwaniem do północy miała jedynie Hania.. o 23.45 przyszła i stwierdziła, że ona nie czeka do północy, żadnych fajerwerków nie chce oglądać i idzie spać.. Już wydawało mi się, że nic nie będzie w stanie jej przekonać.. dopóki wujek nie namówił ją na zimne ognie na podwórku jeszcze przed północą :)  Podobały jej się średnio..  jeszcze mniej sztuczne ognie z bliska.. o północy przybiegła do domu...

Oglądałyśmy  piękne powitanie Nowego Roku na balkonie, reszta Dzieci przed domem :)
 Wiki z balonowym kwiatkiem :)  Były też żyrafy, łabędzie, pieski, kotki, osy, motyle.. miałam problem jedynie z dinozaurem... ale poćwiczę :) i następnym razem dinozaur się uda :)

 Po północy i obejrzeniu fajerwerków na dworze były i zimne ognie w domu :) Wszystkim Dzieciom bardzo się podobały :)
 
 ..wszystkim.. oprócz Hani.. ta czuła zdecydowany niepokój.. zawsze jednak łatwiej jak Ktoś czuwa :)
 
Mimo tego, że Dzieci poszły spać przed pierwszą.. nie było szansy na to, że wstaną jakoś dużo później niż zwykle :) Przed dziewiątą rano dziś w związku z tym rano z przyjemnością oglądaliśmy  w tv powtórkę wczorajszej imprezy Sylwestrowej w Gdyni :)
Głośno było :) i tym razem nawet Gabryś się bawił :)
Generalnie dzisiejszy dzień jakoś tak leniwie przemijał :)
Układaliśmy puzzle, graliśmy w domino.
Całe późne popołudnie Dzieci bawiły się samochodami..
 
Pierwszy dzień roku.. miały być plany, marzenia.. miały.., ale jakoś tak czasu zabrakło :)
..ale będą :)
 
.. zbliżają się urodziny Gracjana :) więc plan na dziś to ten, żeby to były wyjątkowe urodziny :D.. i postaram się żeby długo je pamiętał :)
 
 
 
.. a tak trochę statystycznie ;) liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu 2954... przez ostatnie półtora roku zajrzeliście do nas ponad 32 000 razy.. miłe to i motywujące... :)
Dziękuję, że zaglądacie do Nas:)
 
W tym pierwszym dniu roku kończę- żeby przed północą zdążyć :) i jeszcze tak noworocznie
Nam i Wam życzę samych wspaniałych dni pozostawiających
tylko cudowne wspomnienia :) i tylko dobrych ludzi
na Naszych i Waszych drogach :)
 
 
 
 
 
 

niedziela, 29 grudnia 2013

przedsylwestrowo :)

w domu jakiś taki spokój (przed burzą?? :)  ) Gracjan dopytuje o Sylwestra ( a właściwie nie tyle o "sylwestra" co o noc z fajerwerkami :))  
Fajerwerków nie kupujemy, ale mamy sąsiadów, którzy corocznie obdarzają nas wystrzałowym pokazem :D z balkonu widać idealnie :)
Ostatnia noc tego roku zapowiada się sympatycznie :)  taka mini domówka - tylko fantastyczni ludzie :) i już dziś wiem, że będzie miło, radośnie i serdecznie :)  
Balony przygotowane, słodkości też są. Dzieci będą bawić się u chłopaków w pokoju, bo największy :) Jest confetti bo zostało zapomniane na Hani urodzinach :)  Chusta też w gotowości :) Będzie zabawa :):)  Planuję zakupienie zimnych ogni - będzie niespodzianka :)

Codziennie wyglądając przez okno Dzieci pytają.. kiedy przyjdzie zima hmm... nie mogą doczekać się już śniegu, możliwości korzystania z sanek i śniegowców :)


Koniec roku się zbliża.. zwykle jest to (pewnie nie tylko dla mnie) szczególny czas refleksji.. nad tym co się przez ostatnie ponad 360 dni wydarzyło... Mimo wszystkiego co się wydarzyło ( a może właśnie dlatego) to był dobry rok.. Bardzo trudny.. ale dobry.. Pierwsze trzy miesiące.. ciężkie.. (ba.. dramatyczne - to właściwsze słowo)..zwłaszcza finansowo.. Jesteśmy świeżo po trudnych rozstaniach.. oskarżenia ludzi, którzy nas nie znają, że za mało się staraliśmy.. ( choć ja wiem, że zrobiliśmy wszystko co wtedy mogliśmy zrobić...).. przepraszam nie usłyszeliśmy..  Właśnie wtedy trafiamy na życzliwych ludzi o wielkich sercach..  Wtedy na naszej drodze staje Pani Marta, Kuba, Ola z mężem.. mamy też przyjaciół i okazuje się, że nie jesteśmy sami.. że mamy na kogo liczyć..
Potem okazuje się, że są urzędnicy, którym zależy, dla których dobro Dzieci jest ważne.. i zaczynamy kolejny etap naszej "przygody" z Rodzicielstwem Zastępczym.. już nie jesteśmy placówką.. Omija mnie :) wiele dokumentów :) ..W połowie roku pojawiają się w naszym życiu kolejni fantastyczni  młodzi ludzie :) Kasieńka tylko na 3 tygodnie, ale  i tak jej osoba zawładnęła naszymi sercami :) Cieszę się bardzo, że to właśnie Oni :) wakacje.. wspaniały czas :)  Dzięki dobrym ludziom udało nam się zorganizować Dzieciom ciekawie i mega atrakcyjnie czas :).. Tuż przed rozpoczęciem wakacji kolejne pożegnanie.. żegnaliśmy, ale wciąż pamiętamy i wspominamy..
Szkolenie w Krakowie.. poznajemy kolejnych wspaniałych ludzi, wracamy napełnieni nowymi wiadomościami gotowi do sprawdzenia ich w praktyce z naładowanymi akumulatorami :) Mijają kolejne tygodnie.. ciągle czekamy na TEN telefon.. czekamy, ale cieszymy się tym co mamy.. w Domu panuje radosny dziecięcy gwar :).. to lubię.. i z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że uwielbiam nasze Dzieci.. całą szóstkę :) 

Co przyniesie kolejny rok? Czas pomyśleć o marzeniach.. bo ja już wiem, że to pierwszy krok do ich spełnienia :)
 Są sprawy, na które wpływu nie mam.. i tu zostaje mi się poddać temu co przyniosą nam kolejne dni, tygodnie, miesiące.. Ale jest cała masa rzeczy, na które wpływ mamy :) i tu mamy pole do popisu ;) Bo to my dzień po dniu tworzymy wspomnienia Dzieci, które są z nami.. to my możemy sprawić żeby każdy Ich dzień był wyjątkowy, warty wspomnienia..to my sprawiamy, że na ich buziakach pojawia się uśmiech, to my mamy szansę udowodnić i pokazać im, że są wyjątkowi, mądrzy i mogą wszystko :)

Już dziękowałam.. ale moja wdzięczność i wzruszenie jest tak wielkie, ze mogłabym dziękować jeszcze wiele razy.. wszystkim tym, którzy z nami są, którzy o nas pamiętają, którzy nas wsparli dobrym słowem, rzeczowo i finansowo... Każdy taki gest pomaga nam .. żyć, budzi nadzieję i pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość... D Z I Ę K U J Ę !

sobota, 28 grudnia 2013

i po świętach..

..szybko nam minęły te dwa dni..

szybko i przyjemnie :)

Wigilia tradycyjnie.. z pismem świętym, opłatkiem, życzeniami płynącymi z serca, dwunastoma potrawami , kolędami, wieczornym spacerem uwieńczonym radością z prezentów znalezionych pod choinką :)

Ciasta upiekliśmy dwa :)  genialny sernik :D i fantastyczny piernik :) Upiekliśmy bo Dzieci pomagały dzielnie :) potem był trochę więcej niż zwykle sprzątania w kuchni ale warto było :)
Produkty na piernik i przepis dostaliśmy od Młodych sympatycznych Panów, którzy przyjechali do nas z Krakowa i Szczecina :D  nie udało nam się go podzielić na cztery blaty :D ale z jedną warstwą kremu i powideł był znakomity :)

Oba ciasta zniknęły w ekspresowym tempie :D

Sebastian kończył smażyć rybę, ja z Dziećmi kończyłam przygotowywać stół :) Hanka z chłopakami zajęła się talerzami i sztućcami  - oj tak - dali radę :) nawet z polerowaniem :) Ja z Maćkiem i Wiki przygotowywaliśmy stroik na stół :)
 pięknie nam wyszedł prawda?? :)

 Na honorowym miejscu oczywiście żłóbek :) Made by Hanna :)  Zapożyczyła nawet trochę sianka, który znajdował się pod obrusem:)
 
Pisałam już o choince przed wigilią.. że wyjątkowa.. o i była.. w tym roku na choince oprócz bombek i samodzielnie wykonanych ozdób wiszą serca.. serca szczególne... na każdym z nich zdjęcie ..
19 zdjęć.. z każdym związane wspomnienia wspólnie przeżytych dni..
 Ot to choinka :)

 Ta bombka w ubiegłym roku została zrobiona przez Maciusia.. powiesiłam też ozdoby z przedszkola Hani i te zrobione przez Sarę..

 Na tym sercu akurat Maciej, ale każde z Dzieci ma swoje.. bo i każde na stałe zagościło w naszych sercach ..
Dzieci zeszły rano w wigilię baaardzo zdziwione ubraną choinką, jeszcze bardziej zdjęciami..
 
Jest jeszcze jedna ozdoba dla mnie szczególna..
Szczególna bo przypomina mi o wszystkich tych dzięki którym te święta mogły być dla naszych Dzieci i przez to i dla nas wyjątkowe .. Brak mi słów żeby wyrazić wdzięczność..
 
I tak patrzę od trzech dni na tą choinkę i niezmiennie napełnia mnie ona emocjami.. pozytywnymi.. bo wracają wspomnienia.. zwykle te dobre.. bo myślę o wielkich sercach ludzi, którzy o nas pamiętali, bo wiem, że każde święta spędzamy w zupełnie innym "składzie" i życzenia tradycyjne w moim domu rodzinnym "obyśmy kolejne święta spędzali w tym samym gronie" nie mają w naszym Domu jakby racji bytu..
 
Nasze Dzieciaki ozdoby też robiły oczywiście :) na tym upływały nam popołudnia i nie tylko :)
 Bombeczka pełna Miłości :) :)


  Wykonana z duuuużą pomocą Wiki :)  A tu ozdoby drewniane - w nich zakochana była Hania i Gracjan :) malowali z wieeelkim zapałem :)


 kolejne drewienko a obok pomalowany Anioł z masy solnej :) - ten chyba tworzony był wspólnie :)

 A to kolejne dzieło ( Ola to aniołki od Ciebie :) - przydały się baaardzo)   na skrzydłach brokat :) - "uwiebiam" to wszechobecne po całym domu świecidełko :)
 
 
 
...  po kolacji wigilijnej Dzieci rozsiadły się do zabawy :) mu słuchaliśmy kolęd, trochę śpiewaliśmy.. i padło pytanie Macieja o spacer :) ( bo przecież w trakcie pod choinką znajdą się ... prezenty ;))  no i okazało się, że skoro Dzieci kolęd nie śpiewają to na spacer nie idziemy :) ... i zaczęło się kolędowanie całą mocą :) Bardzo się starali żeby było słychać, że kolędy znają i śpiewają :)

Kolędy były to i zgodnie z naszą tradycją spacer był :) - niedaleki - po uliczkach naszego osiedla. Podziwialiśmy pięknie oświetlone domy. Co chwilę słychać było pełne zachwytu "WOOOOW" :) nawet Gabryś głośno się zachwycał :)

Po około 20 minutach wróciliśmy do domu..

Niesamowite jest patrzeć na radość Dzieciaków znajdujących upragnione podarki pod choinką :) i to zaskoczenie, że znajduje się tam dokładnie to o co prosiły w listach ( nie wszystko żeby było jasne :),ale każdy z prezentów był idealnie trafiony :))

Chłopaki śpią ze swoimi samochodami.. Puzzle układają dwa razy dziennie :) za chwilę będą znały je na pamięć :D

Nasza mała księżniczka ma swoją wymarzoną spódniczkę tiulową :) ubrała ja od razu na spodnie i tak chodziła cały wieczór :D Oczywiście na drugi dzień do babci również poszła ubrana jak księżniczka :) w nowej spódniczce i opasce :)
 Poranek 25 grudnia :) kolejny raz Wiki układa puzzle ;) zanim zdążyła się jeszcze ubrać :)


Starsza księżniczka szaleje z nowymi kotami :) i nieustannie zachwyca się "grającą szafą" :)

Maciej dostał model samolotu... .

-.od kogo to..?
- od Anioła Macieju...
-od prawdziwego?
-.. od najprawdziwszego!..
- podziękuj mu.. podziękuj bardzo temu Aniołowi..
-podziękuję..
a więc  DZIĘKUJĘ!!

Dostał też książkę o katastrofach. Pierwszy raz widzę, że czyta bez zachęty :)

Dzieci dostały "Strażników Marzeń"... oglądaliśmy kilka razy w te święta :) Dzisiaj kolejny i jutro już zapowiedziały, że będzie kolejny raz :) :-*
Oczywiście zgodnie z tradycją - "Polarny Expres" też oglądaliśmy :) to ulubiona bajka Maćka :)
W ostatniej chwili pod choinkę dołączyła książka z serii "Poczytaj mi mamo" :)

Jedynie Gabryś nie wytrzymał do rozpakowywania prezentów.. musieliśmy położyć go spać i swoją torbę otrzymał rano :) Pełna radość :)