Byliśmy, :) niestety z naszej strony "hojnie" być nie mogło.., ale w związku z tym, że przecież "każda złotówka się liczy" dołożyliśmy się tym co mogliśmy i my do akcji :)
Hania "wyłapywała" w tłumie harcerzy i żołnierzy :) i im bardzo chętnie wrzucała swoje "grosiki" do puszek :)
Dzieciom bardzo podobały się występy grupy chłopaków tańczących Break - Dance, jak również Zespołu Pieśni i Tańca Legnica...
Mój zachwyt ( ale i Dzieci również - do tego stopnia, że Hanna z Gracjanem podeszli pod samą scenę posłuchać) wzbudził występ Marcina Wyrostka z grupą. Pan ten gra na akordeonie... ale JAK gra... fantastycznie :) na scenie obok akordeonu były skrzypce, gitara i perkusja :)
Dla Dzieci była jeszcze jedna atrakcja Ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego byli ze swoim sprzętem. Dzieci mogły wsiąść do motorówki/pontonu ratowników ;) posiedzieć, pokręcić kierownicą :) co kto lubi :) Był też skuter wodny :) ( z kaskiem oczywiście :)) można było obejrzeć sprzęt ratowników :)
Na koniec.. wielki pokaz sztucznych ogni.. Dzieci oglądały go z otwartymi buźkami.. pięknie było :) cudnie i .. głośno :) Gabrielowi ten kolorowy pokaz zaczął podobać się po przysłonięciu mu uszu :)
Jestem dumna ( nie pierwszy raz zresztą :)) z Sebastiana - zarejestrował się jako potencjalny dawca szpiku :)
Panie Grzegorzu :) - z całego serca dziękujemy :)
niedziela, 12 stycznia 2014
sobota, 11 stycznia 2014
10 dzień roku ..
Czekałam długo na ten dzień :) zabawa w Gubinie ;) organizowana przez Stowarzyszenie Rodzin Zastępczych "Przystanek Nadziei".. dla Dzieciaków fantastyczna zabawa, spotkanie z Mikołajem, a dla mnie możliwość spotkania wspaniałych Ludzi... często spotykanych właśnie wtedy -raz do roku..
Wykorzystaliśmy okazję i przed zabawą wstąpiliśmy do Pań z PCPRu w Krośnie Odrzańskim... i tak po raz kolejny myślę sobie, jak wielkie mamy szczęście.. dobrzy ludzie/"urzędnicy" stają na naszej drodze.. mile i sympatycznie nas przyjęto.., wsparcie...konkretna rozmowa.. ba. nawet chwila na spokojną rozmowę, bez "oczu wokół głowy" :). Gorąco dziękujemy za wszystko :)
.. W związku z tym, że to bardzo blisko.. postanowiliśmy wykorzystać okazję.. spotkaliśmy się z Julą :) nie mieliśmy dużo czasu.. a dodatkowo J. na oddziale szpitalnym to i sama mogłam tylko wejść.. ale to było dobre spotkanie.. myślę, że potrzebne.. minął ponad rok jak się pożegnaliśmy.. ale nawet po pożegnaniu "nasze" Dzieci w sercach zostają.. Gosia się wstydziła.. nie bardzo chciała rozmawiać.. tylko zerkała spod kołdry;)
A wracając do Gubina (bo to był ostateczny cel naszej podróży :)) :..
A było czym :) cała masa smakołyków :)
Oczywiście był również Mikołaj :) - pierwszy, którego Gabryś się nie bał - posadzony na kolanach dał sobie nawet zrobić zdjęcie :) .. pierwsze zdjęcie z Mikołajem :)
Wesołe przedstawienie, "kaczuchy", zabawy i "trochę" szaleństwa ;) ( nawet bieganie może być ciekawą zabawą :))
Droga długa.. coraz bardziej daje nam się we znaki "jakość" ( a raczej jej brak ;/) naszego busa..
Na szczęście dziś nas dowiózł szczęśliwie bez szczególnych atrakcji :D
I z tego powodu się cieszę :)
Dzieci wróciły szczęśliwe i zadowolone :) W związku z czym ja też :)
czwartek, 9 stycznia 2014
9 dzien roku..
.. dziś trochę więcej dobrych wiadomości... w końcu.. bo mi jakoś nastroje zaczęły opadać ;)
Jutro popołudniu bal :) jedna z "księżniczek" uznała, że księżniczką to jednak nie będzie.. tylko.. kotkiem :D dobrze, że miałam możliwość - Ada dziękuję :)- i dziewczę zadowolone :)
Już po kolacji nie mogli doczekać się pójścia spać... bo wiadomo jak się śpi to czas szybciej leci ;)
Gabryś miał być smokiem/krokodylkiem.. ale okazało się, że boi się stroju.. nawet jak już dał się namówić na założenie ( czytaj: nie widział stroju)... to i tak chodził i "jojczał".. uznałam, że bez sensu uszczęśliwiać go na siłę i pojedzie elegancki :D
Krótko dziś bo jeszcze mam trochę do zrobienia a godzina zrobiła się... niemal północna :D
Jutro popołudniu bal :) jedna z "księżniczek" uznała, że księżniczką to jednak nie będzie.. tylko.. kotkiem :D dobrze, że miałam możliwość - Ada dziękuję :)- i dziewczę zadowolone :)
Już po kolacji nie mogli doczekać się pójścia spać... bo wiadomo jak się śpi to czas szybciej leci ;)
Gabryś miał być smokiem/krokodylkiem.. ale okazało się, że boi się stroju.. nawet jak już dał się namówić na założenie ( czytaj: nie widział stroju)... to i tak chodził i "jojczał".. uznałam, że bez sensu uszczęśliwiać go na siłę i pojedzie elegancki :D
Krótko dziś bo jeszcze mam trochę do zrobienia a godzina zrobiła się... niemal północna :D
środa, 8 stycznia 2014
urodzinowo - Gracjan :)
Solenizant :) od rana mega uśmiech na buzi :) oczywiście na "dzień dobry" życzenia od wszystkich :) i już to pobudziło jego dobry humor:) Dla kolegów wziął krówki w "naszych" papierkach :) oczywiście :)
Zgodnie z życzeniem Gracjana dziś na obiad/kolację frytki i pizza :D pizza robiona w domu - genialna w smaku i zdrowa ;D, frytki mniej ;D ale jakoś nie mam wyrzutów ;) na co dzień zdrowo to raz na jakiś czas mogą być i frytki :D
Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.. szkoda, że padło na dziś... nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak, ale jedna z warstw tortu się rozpłynęła, nie zsiadła/zgrzęzła/stwardniała/zgęstniała.. jak zwał tak zwał.. po otworzeniu tortownicy zaczęła wypływać.. 16 była jak zwróciłam na to uwagę więc już nie było czasu/możliwości tworzenia nowego... w smaku za to był wyśmienity :) i co najważniejsze w kwestii tortu - życzenie pomyślane a świeczki zdmuchnięte :) - wszystkie 7 świeczek :)
Fantastyczne było tez to, że dziś kurierem przyszedł dyplom i nagroda dla Gracjana w konkursie plastycznym :) - był zachwycony - a lego - średni zestaw ze strażą pożarną już złożony .. teraz chyba leżu z nim w łóżku :) czas dotarcia - trafiony idealnie :)
Prezenty urodzinowe też mu bardzo przypadły do gustu :) I tak powinno być :)
"Ale jest super ciociu.." . i .. tyle wystarczy :) i to jedno zdanie daje siłę do dalszej drogi :), daje satysfakcję, jest motywacją do tego, żeby trwać mimo wszystko :)
Dzisiaj Gracjan i Hania rozpoczęli prace nad rysunkami do kolejnego konkursu plastycznego :) baaardzo się przydały pastele mokre :) a że format prac dość duży to i pracy sporo trzeba w nie włożyć :) tak się złożyło, że pół podłogi też było w pastelach... na szczęście nawet bez upominania , po skończeniu zabawy oboje po sobie posprzątali i podłoga została wytarta.
Wiki wolała farbami więc jesteśmy umówione na jutrzejszy dzień :), Nicolas miał dzisiaj zadanie domowe i zabierał ( a właściwie nie zabierał) się do niego tak "chętnie", że "akcję" konkursową czasu już mu nie wystarczyło..
Dzieci wczoraj bawiły się klockami... Hania powiedziała że stworzy rodzinę.. niestety zabrakło jej klocków więc po zrobieniu pierwszego stwierdziła, że duży to będzie Maciek, i że zrobi same Dzieci.. a w rodzinie to MUSI być sześcioro Dzieci :)
Zgodnie z życzeniem Gracjana dziś na obiad/kolację frytki i pizza :D pizza robiona w domu - genialna w smaku i zdrowa ;D, frytki mniej ;D ale jakoś nie mam wyrzutów ;) na co dzień zdrowo to raz na jakiś czas mogą być i frytki :D
Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.. szkoda, że padło na dziś... nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak, ale jedna z warstw tortu się rozpłynęła, nie zsiadła/zgrzęzła/stwardniała/zgęstniała.. jak zwał tak zwał.. po otworzeniu tortownicy zaczęła wypływać.. 16 była jak zwróciłam na to uwagę więc już nie było czasu/możliwości tworzenia nowego... w smaku za to był wyśmienity :) i co najważniejsze w kwestii tortu - życzenie pomyślane a świeczki zdmuchnięte :) - wszystkie 7 świeczek :)
Fantastyczne było tez to, że dziś kurierem przyszedł dyplom i nagroda dla Gracjana w konkursie plastycznym :) - był zachwycony - a lego - średni zestaw ze strażą pożarną już złożony .. teraz chyba leżu z nim w łóżku :) czas dotarcia - trafiony idealnie :)
Prezenty urodzinowe też mu bardzo przypadły do gustu :) I tak powinno być :)
"Ale jest super ciociu.." . i .. tyle wystarczy :) i to jedno zdanie daje siłę do dalszej drogi :), daje satysfakcję, jest motywacją do tego, żeby trwać mimo wszystko :)
Dzisiaj Gracjan i Hania rozpoczęli prace nad rysunkami do kolejnego konkursu plastycznego :) baaardzo się przydały pastele mokre :) a że format prac dość duży to i pracy sporo trzeba w nie włożyć :) tak się złożyło, że pół podłogi też było w pastelach... na szczęście nawet bez upominania , po skończeniu zabawy oboje po sobie posprzątali i podłoga została wytarta.
Wiki wolała farbami więc jesteśmy umówione na jutrzejszy dzień :), Nicolas miał dzisiaj zadanie domowe i zabierał ( a właściwie nie zabierał) się do niego tak "chętnie", że "akcję" konkursową czasu już mu nie wystarczyło..
Dzieci wczoraj bawiły się klockami... Hania powiedziała że stworzy rodzinę.. niestety zabrakło jej klocków więc po zrobieniu pierwszego stwierdziła, że duży to będzie Maciek, i że zrobi same Dzieci.. a w rodzinie to MUSI być sześcioro Dzieci :)
Powtarzam się.. ale pamiętajcie o naszych Dzieciach -proszę, przy tegorocznym rozliczaniu się :)
ważne, żeby w celu szczegółowym wpisać "Rdd Legnica"
Z góry dziękuję!
poniedziałek, 6 stycznia 2014
piąty/szósty dzień roku :D
.. dwa dni szkolne i znowu wolne ;) ja tam nie narzekam :)
Ten tydzień będzie.. przyjemny :) .. w środę urodziny Gracjana, w czwartek urodziny starszej siostry Sebastiana, w piątek - :D - o tym bliżej piątku :) Oczywiście w między czasie zajęcia dodatkowe :)
Święta/Nowy rok i zupełnie wyleciało mi z głowy, że nasze Dzieci brały udział w konkurach "wysyłkowych" :D sprawdziłam dziś - w jednym z konkursów praca Hani została wyróżniona :)
Ten tydzień będzie.. przyjemny :) .. w środę urodziny Gracjana, w czwartek urodziny starszej siostry Sebastiana, w piątek - :D - o tym bliżej piątku :) Oczywiście w między czasie zajęcia dodatkowe :)
Święta/Nowy rok i zupełnie wyleciało mi z głowy, że nasze Dzieci brały udział w konkurach "wysyłkowych" :D sprawdziłam dziś - w jednym z konkursów praca Hani została wyróżniona :)
To był konkurs na kartkę świąteczną - udział brały wszystkie Dzieci. Zdjęcie mam tylko tej wyróżnionej bo znalazła się galerii pokonkursowej. Jakoś tak wyszło, że zdjęć wszystkich prac nie zrobiłam.
W innym konkursie wyróżnienie w swojej kategorii wiekowej ( 5-8) dostał Gracjan :)
Czekamy w takim razie na dyplomy i klocki lego ( Gracjan :))
Dzieci dowiedzą się jutro - bo wyniki sprawdzałam przed momentem :)
Kilka dni temu otrzymaliśmy również "krówki" - wygrane w konkursie organizowanym przez
portal www.domydziecka.org
Praca Gabrysia zajęła w konkursie pierwsze miejsce - dziękuję raz jeszcze za każdy cenny głos :)
Krówki zostały wykonywane przez firmę Maestro S.C. - www.krowki.com
są booooskie ;D
a Dzieci zachwycone tym, że słodkości są pozawijane w papierki zaprojektowane właśnie przez nich :)
:) dobrze, że są Ludzie, którym się chce :)
Dzisiejszym popołudniem urządziliśmy sobie domowe kino :D
Nie będę oryginalna jeśli powiem, że '' strażnicy marzeń"..
Udało nam się obejrzeć również Królową Lodu :) - bardzo się Dzieciom podobało :)
Dużo wolnego, ale czas był też na przypomnienie literek, nadrobienie "zaległości" zerówkowych ;)
na szczęście niemal bez protestów :) Hania miała najwięcej w związku z kilkudniowa nieobecnością w szkole więc podzieliła sobie ćwiczenia na "raty" :D
Przypominam, że zbliża się "Dzień Babci" i "Dzień Dziadka" :)
Nasze Dzieci zaczęły już własnoręczne przygotowywanie upominków :)
Będą to wazoniki, laurki i własnoręcznie zdobione ramki ze zdjęciami :)
piątek, 3 stycznia 2014
drugi dzień roku :)
pierwszy dzień szkoły po długiej przerwie :) chyba tylko Nicolas cieszył się, że idzie do szkoły :) chciał się pochwalić prezentami gwiazdkowymi.. cała reszta najchętniej zostałaby w domu i poleniuchowała dłużej :)
W związku z tym, że wczoraj skaner się zbuntował, a jak już się odblokował to baaaardzo późno było - rano czekała mnie dokumentologia :D nielubiana przeze mnie część każdej pracy :), ale to co miałam zrobić - zrobiłam :)
Jutro czeka nas lekarz i urzędy ( o ile zdążę)
Pisałam, że balonowego dinozaura nauczę się robić :) .. ćwiczyłam dziś i umiem :) życzenia były (poza dinozaurem) na kucyka pony :D - udał się , samochód :D (yy. jakiś balon trochę przykrótki był) berło, motyl i kotek w wersji de lux :D - zdjęcia będą :) trochę balonów, a ile szczęścia mogą dać Dzieciom :)
Miały być marzenia :) część już jest - napisane - czyli bardziej ważne??
Z takich pragnień bardziej przyziemnych:
- naprawić aparat .. a właściwie lampę błyskową w nim..
- weekend z Dziećmi w Górach :)
- wyjazd wiosną do Kowalowych Skał (planowany trzeci rok z rzędu.. ale może tym razem jak o tym napiszę oficjalnie uda się go zrealizować :))
Chciałabym odnowić jedną zaniedbana znajomość.. bardzo bym chciała..
Chciałabym spotkać się w tym roku z Przyjaciółką.. dzieli nas masa km.. ale wierzę, ze w tym roku się uda.. :) w zeszłym było blisko..
A kolejność .. kompletnie przypadkowa :) i myślę dalej :)
W związku z tym, że wczoraj skaner się zbuntował, a jak już się odblokował to baaaardzo późno było - rano czekała mnie dokumentologia :D nielubiana przeze mnie część każdej pracy :), ale to co miałam zrobić - zrobiłam :)
Jutro czeka nas lekarz i urzędy ( o ile zdążę)
Pisałam, że balonowego dinozaura nauczę się robić :) .. ćwiczyłam dziś i umiem :) życzenia były (poza dinozaurem) na kucyka pony :D - udał się , samochód :D (yy. jakiś balon trochę przykrótki był) berło, motyl i kotek w wersji de lux :D - zdjęcia będą :) trochę balonów, a ile szczęścia mogą dać Dzieciom :)
Miały być marzenia :) część już jest - napisane - czyli bardziej ważne??
Z takich pragnień bardziej przyziemnych:
- naprawić aparat .. a właściwie lampę błyskową w nim..
- weekend z Dziećmi w Górach :)
- wyjazd wiosną do Kowalowych Skał (planowany trzeci rok z rzędu.. ale może tym razem jak o tym napiszę oficjalnie uda się go zrealizować :))
Chciałabym odnowić jedną zaniedbana znajomość.. bardzo bym chciała..
Chciałabym spotkać się w tym roku z Przyjaciółką.. dzieli nas masa km.. ale wierzę, ze w tym roku się uda.. :) w zeszłym było blisko..
A kolejność .. kompletnie przypadkowa :) i myślę dalej :)
Kochani ... w tym roku sprawdziłam - Stowarzyszenie, którego członkami jesteśmy jest w wykazie organizacji pożytku publicznego uprawnionych do otrzymania 1% podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2013
w związku z powyższym
środa, 1 stycznia 2014
noworocznie :) pierwszy dzień 2014 r :)
Wczorajszy dzień.. ostatni dzień roku.. zaganiany mocno :) Przed południem odebraliśmy jeszcze Hani wyniki ze szpitala, potem ostatnie zakupy przed wieczornym szaleństwem :)
Jeszcze w tym ostatnim dniu starego roku mieliśmy sympatycznych gości :) Ania i Przemek :) Ludzie, którym chciało się wesprzeć nasze Dzieci :) Serdecznie dziękujemy za wszystko :)
W związku z tym, że Dzieciaki zostały obdarowane m.in. farbkami do malowania twarzy jeszcze przed rozpoczęciem właściwiej imprezy :) Hanna była standardowo kotem :D, Nicolas pieskiem, Wiki księżniczką :) Gracjan początkowo nie chciał się malować, ostatecznie zdecydował się na wąsy :)
Przyszli goście, wśród nich 4 Dzieci :), więc nam się już towarzystwo Dziecięce całkiem spore zrobiło :), ale Dzieci znające się i bardzo, bardzo zgrane :) Właściwie od razu padła propozycja przebrania się za księżniczki :) Na szczęście sukienki wystarczyły dla każdej z dziewczynek :)
Maciej zabrał Dzieci na górę i tam się bawiły :) schodziły tylko zjeść coś konkretnego i po kolejną partię balonów ;) Maciej był w swoim żywiole :) do teraz na górze wisi galeria prac plastycznych Dzieci :)
Gabryś poszedł spać o normalnej godzinie. Plan był taki, że jak obudzą go fajerwerki to zabierzemy go na balkon pokazać mu co tak hałasuje, ale jednocześnie pięknie wygląda :).. nie obudził się do rana :)
Problem z dotrwaniem do północy miała jedynie Hania.. o 23.45 przyszła i stwierdziła, że ona nie czeka do północy, żadnych fajerwerków nie chce oglądać i idzie spać.. Już wydawało mi się, że nic nie będzie w stanie jej przekonać.. dopóki wujek nie namówił ją na zimne ognie na podwórku jeszcze przed północą :) Podobały jej się średnio.. jeszcze mniej sztuczne ognie z bliska.. o północy przybiegła do domu...
Oglądałyśmy piękne powitanie Nowego Roku na balkonie, reszta Dzieci przed domem :)
Wiki z balonowym kwiatkiem :) Były też żyrafy, łabędzie, pieski, kotki, osy, motyle.. miałam problem jedynie z dinozaurem... ale poćwiczę :) i następnym razem dinozaur się uda :)
Po północy i obejrzeniu fajerwerków na dworze były i zimne ognie w domu :) Wszystkim Dzieciom bardzo się podobały :)
Jeszcze w tym ostatnim dniu starego roku mieliśmy sympatycznych gości :) Ania i Przemek :) Ludzie, którym chciało się wesprzeć nasze Dzieci :) Serdecznie dziękujemy za wszystko :)
W związku z tym, że Dzieciaki zostały obdarowane m.in. farbkami do malowania twarzy jeszcze przed rozpoczęciem właściwiej imprezy :) Hanna była standardowo kotem :D, Nicolas pieskiem, Wiki księżniczką :) Gracjan początkowo nie chciał się malować, ostatecznie zdecydował się na wąsy :)
Przyszli goście, wśród nich 4 Dzieci :), więc nam się już towarzystwo Dziecięce całkiem spore zrobiło :), ale Dzieci znające się i bardzo, bardzo zgrane :) Właściwie od razu padła propozycja przebrania się za księżniczki :) Na szczęście sukienki wystarczyły dla każdej z dziewczynek :)
Maciej zabrał Dzieci na górę i tam się bawiły :) schodziły tylko zjeść coś konkretnego i po kolejną partię balonów ;) Maciej był w swoim żywiole :) do teraz na górze wisi galeria prac plastycznych Dzieci :)
Gabryś poszedł spać o normalnej godzinie. Plan był taki, że jak obudzą go fajerwerki to zabierzemy go na balkon pokazać mu co tak hałasuje, ale jednocześnie pięknie wygląda :).. nie obudził się do rana :)
Problem z dotrwaniem do północy miała jedynie Hania.. o 23.45 przyszła i stwierdziła, że ona nie czeka do północy, żadnych fajerwerków nie chce oglądać i idzie spać.. Już wydawało mi się, że nic nie będzie w stanie jej przekonać.. dopóki wujek nie namówił ją na zimne ognie na podwórku jeszcze przed północą :) Podobały jej się średnio.. jeszcze mniej sztuczne ognie z bliska.. o północy przybiegła do domu...
Oglądałyśmy piękne powitanie Nowego Roku na balkonie, reszta Dzieci przed domem :)
Wiki z balonowym kwiatkiem :) Były też żyrafy, łabędzie, pieski, kotki, osy, motyle.. miałam problem jedynie z dinozaurem... ale poćwiczę :) i następnym razem dinozaur się uda :)
Po północy i obejrzeniu fajerwerków na dworze były i zimne ognie w domu :) Wszystkim Dzieciom bardzo się podobały :)
Mimo tego, że Dzieci poszły spać przed pierwszą.. nie było szansy na to, że wstaną jakoś dużo później niż zwykle :) Przed dziewiątą rano dziś w związku z tym rano z przyjemnością oglądaliśmy w tv powtórkę wczorajszej imprezy Sylwestrowej w Gdyni :)
Głośno było :) i tym razem nawet Gabryś się bawił :)
Generalnie dzisiejszy dzień jakoś tak leniwie przemijał :)
Układaliśmy puzzle, graliśmy w domino.
Całe późne popołudnie Dzieci bawiły się samochodami..
Pierwszy dzień roku.. miały być plany, marzenia.. miały.., ale jakoś tak czasu zabrakło :)
..ale będą :)
.. zbliżają się urodziny Gracjana :) więc plan na dziś to ten, żeby to były wyjątkowe urodziny :D.. i postaram się żeby długo je pamiętał :)
.. a tak trochę statystycznie ;) liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu 2954... przez ostatnie półtora roku zajrzeliście do nas ponad 32 000 razy.. miłe to i motywujące... :)
Dziękuję, że zaglądacie do Nas:)
W tym pierwszym dniu roku kończę- żeby przed północą zdążyć :) i jeszcze tak noworocznie
Nam i Wam życzę samych wspaniałych dni pozostawiających
tylko cudowne wspomnienia :) i tylko dobrych ludzi
na Naszych i Waszych drogach :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












