niedziela, 12 stycznia 2014

WOŚP :)

Byliśmy, :)   niestety z naszej strony "hojnie" być nie mogło.., ale w związku z tym, że przecież  "każda złotówka się liczy"  dołożyliśmy się tym co mogliśmy  i my do akcji :)
Hania "wyłapywała" w tłumie harcerzy i żołnierzy :) i im bardzo chętnie wrzucała swoje "grosiki" do puszek :)

Dzieciom bardzo podobały się występy grupy chłopaków tańczących Break - Dance, jak również Zespołu Pieśni i Tańca Legnica...

Mój zachwyt ( ale i Dzieci również - do tego stopnia, że Hanna z Gracjanem podeszli pod samą scenę posłuchać) wzbudził występ Marcina Wyrostka z grupą.  Pan ten gra na akordeonie... ale JAK gra... fantastycznie :) na scenie obok akordeonu były skrzypce, gitara i perkusja :)

Dla Dzieci była jeszcze jedna atrakcja Ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego byli ze swoim sprzętem. Dzieci mogły wsiąść do motorówki/pontonu ratowników ;) posiedzieć, pokręcić kierownicą :) co kto lubi :) Był też skuter wodny :) ( z kaskiem oczywiście :))  można było obejrzeć sprzęt ratowników :)

 Gabriel na motorówce Ratowników ;)

 Wiki -bardzo, bardzo zadowolona :)

 Dzieci mogły robić zdjęcia również na skuterze wodnym :)

 Gabryś zechciał usiąść na skuterze - tylko z Hanią

 
Na koniec.. wielki pokaz sztucznych ogni.. Dzieci oglądały go z otwartymi buźkami.. pięknie było :) cudnie i .. głośno :) Gabrielowi ten kolorowy pokaz zaczął podobać się po przysłonięciu mu uszu :)

Jestem dumna ( nie pierwszy raz zresztą :)) z Sebastiana  - zarejestrował się jako potencjalny dawca szpiku :)

Panie Grzegorzu :) - z całego serca dziękujemy :)

sobota, 11 stycznia 2014

10 dzień roku ..

 

 

 

 
Czekałam długo na ten dzień :) zabawa w Gubinie ;) organizowana przez Stowarzyszenie Rodzin Zastępczych "Przystanek Nadziei".. dla Dzieciaków fantastyczna zabawa, spotkanie z Mikołajem, a dla mnie możliwość spotkania wspaniałych Ludzi... często spotykanych właśnie wtedy -raz do roku..

Wykorzystaliśmy okazję i przed zabawą wstąpiliśmy do Pań z PCPRu w Krośnie Odrzańskim... i tak po  raz kolejny myślę sobie, jak wielkie mamy szczęście.. dobrzy ludzie/"urzędnicy" stają na naszej drodze.. mile i sympatycznie nas przyjęto.., wsparcie...konkretna rozmowa..  ba. nawet chwila na spokojną rozmowę, bez "oczu  wokół głowy" :). Gorąco dziękujemy za wszystko :)

.. W związku z tym, że to bardzo blisko.. postanowiliśmy wykorzystać okazję.. spotkaliśmy się z Julą :) nie mieliśmy dużo czasu.. a dodatkowo J. na oddziale szpitalnym to i sama mogłam tylko wejść.. ale to było dobre spotkanie.. myślę, że potrzebne.. minął ponad rok jak się pożegnaliśmy.. ale nawet po pożegnaniu "nasze" Dzieci w sercach zostają.. Gosia się wstydziła.. nie bardzo chciała rozmawiać.. tylko zerkała spod kołdry;)

A wracając do  Gubina (bo to był ostateczny cel naszej podróży :)) :..
 

 Zabawa trwa :) i bawią się wszyscy :)

" Gabryniu mamusia robi zdjęcie.. P A T R Z!!"

 i robimy pociąg :)

 Posilić się też trzeba :)
A było czym :) cała masa smakołyków :)
Oczywiście był również Mikołaj :) - pierwszy, którego Gabryś się nie bał - posadzony na kolanach dał sobie nawet zrobić zdjęcie :) .. pierwsze zdjęcie z Mikołajem :)
Wesołe przedstawienie, "kaczuchy", zabawy i "trochę"  szaleństwa ;) ( nawet bieganie może być ciekawą zabawą :))
 
Droga długa.. coraz bardziej daje nam się we znaki "jakość" ( a raczej jej brak ;/) naszego busa..
Na szczęście dziś nas dowiózł szczęśliwie bez szczególnych atrakcji :D
I z tego powodu się cieszę :)
 
Dzieci wróciły szczęśliwe i zadowolone :) W związku z czym ja też :)
 
 

czwartek, 9 stycznia 2014

9 dzien roku..

.. dziś trochę więcej dobrych wiadomości... w końcu.. bo mi jakoś nastroje zaczęły opadać ;)

Jutro popołudniu bal :) jedna z "księżniczek" uznała, że księżniczką to jednak nie będzie.. tylko.. kotkiem :D  dobrze, że miałam możliwość - Ada dziękuję :)- i dziewczę zadowolone :)
Już po kolacji nie mogli doczekać się pójścia spać... bo wiadomo jak się śpi to czas szybciej leci ;)

Gabryś miał być  smokiem/krokodylkiem.. ale okazało się, że boi się stroju.. nawet jak już dał się namówić na założenie ( czytaj: nie widział stroju)... to i tak chodził i "jojczał".. uznałam, że bez sensu uszczęśliwiać go na siłę i pojedzie elegancki :D

Krótko dziś bo jeszcze mam trochę do zrobienia a godzina zrobiła się... niemal północna :D

środa, 8 stycznia 2014

urodzinowo - Gracjan :)

Solenizant :) od rana mega uśmiech na buzi :) oczywiście na "dzień dobry" życzenia od wszystkich :) i już to pobudziło jego dobry humor:)  Dla kolegów wziął krówki w "naszych" papierkach :) oczywiście :)

Zgodnie z życzeniem Gracjana dziś na obiad/kolację frytki i pizza :D  pizza robiona w domu - genialna w smaku i zdrowa ;D, frytki mniej ;D ale jakoś nie mam wyrzutów ;) na co dzień zdrowo to raz na jakiś czas mogą być i frytki :D

Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.. szkoda, że padło na dziś...  nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak, ale jedna z warstw tortu się rozpłynęła, nie zsiadła/zgrzęzła/stwardniała/zgęstniała.. jak zwał tak zwał.. po otworzeniu  tortownicy zaczęła wypływać.. 16 była jak zwróciłam na to uwagę więc już nie było czasu/możliwości tworzenia nowego...   w smaku za to był wyśmienity :)  i co najważniejsze w kwestii tortu - życzenie pomyślane a świeczki zdmuchnięte :) - wszystkie 7 świeczek :)

Fantastyczne było tez to, że dziś kurierem przyszedł dyplom i nagroda dla Gracjana w konkursie plastycznym :) - był zachwycony - a lego - średni zestaw ze strażą pożarną już złożony .. teraz chyba leżu z nim w łóżku :)  czas dotarcia - trafiony idealnie :)

Prezenty urodzinowe też mu bardzo przypadły do gustu :) I tak powinno być :)

"Ale jest super ciociu.." . i .. tyle wystarczy :) i to jedno zdanie daje siłę do dalszej drogi :), daje satysfakcję,  jest motywacją do tego, żeby trwać mimo wszystko :)

Dzisiaj  Gracjan i Hania rozpoczęli prace nad rysunkami do kolejnego konkursu plastycznego :) baaardzo się przydały pastele mokre :) a że format prac dość duży to i pracy sporo trzeba w nie włożyć :)  tak się złożyło, że pół podłogi też było w pastelach... na szczęście nawet bez upominania , po skończeniu zabawy oboje po sobie posprzątali i podłoga została wytarta.
Wiki wolała farbami więc jesteśmy umówione na jutrzejszy dzień :), Nicolas miał dzisiaj zadanie domowe i zabierał ( a właściwie nie zabierał) się do niego tak "chętnie", że "akcję" konkursową czasu już mu nie wystarczyło..

 Mówiłam, że kucyka umiem już zrobić? :)

 I berło dla księżniczki ( właściwie dwa berła dla dwóch księżniczek :))

 I dinozaur vel żółw :)


Dzieci wczoraj bawiły się klockami... Hania powiedziała że stworzy rodzinę..  niestety zabrakło jej klocków więc po zrobieniu pierwszego stwierdziła, że duży to będzie Maciek, i  że zrobi same Dzieci.. a w rodzinie to MUSI być sześcioro Dzieci :)
 Tu kocia ( bo jakby mogło być inaczej) bawi się :)

 Tu czekają aż Hania zje kolację :)
 
 
 
 
Powtarzam się.. ale pamiętajcie o naszych Dzieciach -proszę, przy tegorocznym rozliczaniu się :)
ważne, żeby w celu szczegółowym wpisać "Rdd Legnica"
Z góry dziękuję!
 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

piąty/szósty dzień roku :D

.. dwa dni szkolne i znowu wolne ;)  ja tam nie narzekam :)

Ten tydzień będzie.. przyjemny :) .. w środę urodziny Gracjana, w czwartek urodziny starszej siostry Sebastiana, w piątek - :D - o tym bliżej piątku :) Oczywiście w między czasie zajęcia dodatkowe :)

Święta/Nowy rok i zupełnie wyleciało mi z głowy, że nasze Dzieci brały udział w konkurach "wysyłkowych" :D sprawdziłam dziś - w jednym z konkursów praca Hani została wyróżniona :)

To był konkurs na kartkę świąteczną - udział brały wszystkie Dzieci. Zdjęcie mam tylko tej wyróżnionej bo znalazła się galerii pokonkursowej. Jakoś tak wyszło, że zdjęć wszystkich prac nie zrobiłam.
 
W innym konkursie wyróżnienie w swojej kategorii wiekowej ( 5-8) dostał Gracjan :)
 
Czekamy w takim razie na dyplomy i klocki lego ( Gracjan :))
Dzieci dowiedzą się jutro - bo wyniki sprawdzałam przed momentem :)
 
Kilka dni temu otrzymaliśmy również "krówki" - wygrane w konkursie organizowanym przez
Praca Gabrysia zajęła w konkursie pierwsze miejsce - dziękuję raz jeszcze za każdy cenny głos :)
Krówki zostały wykonywane przez firmę Maestro S.C. -   www.krowki.com
są booooskie ;D
a Dzieci zachwycone tym, że słodkości są pozawijane w papierki zaprojektowane właśnie przez nich :)
:) dobrze, że są Ludzie, którym się chce :)
 
Dzisiejszym popołudniem urządziliśmy sobie domowe kino :D
Nie będę oryginalna jeśli powiem, że '' strażnicy marzeń"..
Udało nam się obejrzeć również Królową Lodu  :) - bardzo się Dzieciom podobało :)
 
Dużo wolnego, ale czas był też na przypomnienie literek, nadrobienie "zaległości" zerówkowych ;)
na szczęście niemal bez protestów :) Hania miała najwięcej w związku z kilkudniowa nieobecnością w szkole więc podzieliła sobie ćwiczenia na "raty" :D
 
Przypominam, że zbliża się "Dzień Babci" i "Dzień Dziadka" :)
Nasze Dzieci zaczęły już własnoręczne przygotowywanie upominków :)
Będą to wazoniki, laurki i własnoręcznie zdobione ramki ze zdjęciami :)
 
 
 
 
 

piątek, 3 stycznia 2014

drugi dzień roku :)

pierwszy dzień szkoły po długiej przerwie :) chyba tylko Nicolas cieszył się, że idzie do szkoły :) chciał się pochwalić prezentami gwiazdkowymi.. cała reszta najchętniej zostałaby w domu i poleniuchowała dłużej :)

W związku z tym, że wczoraj skaner się zbuntował, a jak już się odblokował to baaaardzo późno było - rano czekała mnie dokumentologia :D nielubiana przeze mnie część każdej pracy :), ale to co miałam zrobić - zrobiłam :)
Jutro czeka nas lekarz i urzędy ( o ile zdążę)

Pisałam, że balonowego dinozaura nauczę się robić :) .. ćwiczyłam dziś i umiem :) życzenia były (poza dinozaurem) na kucyka pony :D - udał się , samochód :D (yy. jakiś balon trochę przykrótki był)  berło, motyl i kotek w wersji de lux :D - zdjęcia będą :)  trochę balonów, a ile szczęścia mogą dać Dzieciom :)


Miały być marzenia :) część już jest - napisane -  czyli bardziej ważne??

Z takich pragnień bardziej przyziemnych:
- naprawić aparat .. a właściwie lampę błyskową w nim..
- weekend z Dziećmi w Górach :)
- wyjazd wiosną do Kowalowych Skał (planowany trzeci rok z rzędu.. ale może tym razem jak o tym napiszę oficjalnie uda się go zrealizować :))


Chciałabym odnowić jedną zaniedbana znajomość.. bardzo bym chciała..
Chciałabym spotkać się w tym roku z Przyjaciółką.. dzieli nas masa km.. ale wierzę, ze w tym roku się uda.. :) w zeszłym było blisko..

A kolejność .. kompletnie przypadkowa :) i myślę dalej :)


Kochani ... w tym roku sprawdziłam - Stowarzyszenie, którego członkami jesteśmy jest w wykazie organizacji pożytku publicznego uprawnionych do otrzymania 1% podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2013

w związku z powyższym
 
 

środa, 1 stycznia 2014

noworocznie :) pierwszy dzień 2014 r :)

Wczorajszy dzień.. ostatni dzień roku.. zaganiany mocno :)  Przed południem odebraliśmy jeszcze Hani wyniki ze szpitala, potem ostatnie zakupy przed wieczornym szaleństwem :)

Jeszcze w tym ostatnim dniu starego roku mieliśmy sympatycznych gości :)  Ania i Przemek :) Ludzie, którym chciało się wesprzeć nasze Dzieci :) Serdecznie dziękujemy za wszystko :)

W związku z tym, że Dzieciaki zostały obdarowane m.in. farbkami do malowania twarzy jeszcze przed rozpoczęciem właściwiej imprezy :)  Hanna była standardowo kotem :D, Nicolas pieskiem, Wiki księżniczką :) Gracjan początkowo nie chciał się malować, ostatecznie zdecydował się na wąsy :)

Przyszli goście, wśród nich 4 Dzieci :), więc nam się już towarzystwo Dziecięce całkiem spore zrobiło :), ale Dzieci znające się i bardzo, bardzo zgrane :) Właściwie od razu padła propozycja przebrania się za księżniczki :) Na szczęście sukienki wystarczyły dla każdej z dziewczynek :)
Maciej zabrał Dzieci na górę i tam się bawiły :)   schodziły tylko zjeść coś konkretnego i po kolejną partię balonów ;) Maciej był w swoim żywiole :)  do teraz na górze wisi galeria prac plastycznych Dzieci :)

Gabryś poszedł spać o normalnej godzinie. Plan był taki, że jak obudzą go fajerwerki to zabierzemy go na balkon pokazać mu co tak hałasuje, ale jednocześnie pięknie wygląda :).. nie obudził się do rana :)
Problem z dotrwaniem do północy miała jedynie Hania.. o 23.45 przyszła i stwierdziła, że ona nie czeka do północy, żadnych fajerwerków nie chce oglądać i idzie spać.. Już wydawało mi się, że nic nie będzie w stanie jej przekonać.. dopóki wujek nie namówił ją na zimne ognie na podwórku jeszcze przed północą :)  Podobały jej się średnio..  jeszcze mniej sztuczne ognie z bliska.. o północy przybiegła do domu...

Oglądałyśmy  piękne powitanie Nowego Roku na balkonie, reszta Dzieci przed domem :)
 Wiki z balonowym kwiatkiem :)  Były też żyrafy, łabędzie, pieski, kotki, osy, motyle.. miałam problem jedynie z dinozaurem... ale poćwiczę :) i następnym razem dinozaur się uda :)

 Po północy i obejrzeniu fajerwerków na dworze były i zimne ognie w domu :) Wszystkim Dzieciom bardzo się podobały :)
 
 ..wszystkim.. oprócz Hani.. ta czuła zdecydowany niepokój.. zawsze jednak łatwiej jak Ktoś czuwa :)
 
Mimo tego, że Dzieci poszły spać przed pierwszą.. nie było szansy na to, że wstaną jakoś dużo później niż zwykle :) Przed dziewiątą rano dziś w związku z tym rano z przyjemnością oglądaliśmy  w tv powtórkę wczorajszej imprezy Sylwestrowej w Gdyni :)
Głośno było :) i tym razem nawet Gabryś się bawił :)
Generalnie dzisiejszy dzień jakoś tak leniwie przemijał :)
Układaliśmy puzzle, graliśmy w domino.
Całe późne popołudnie Dzieci bawiły się samochodami..
 
Pierwszy dzień roku.. miały być plany, marzenia.. miały.., ale jakoś tak czasu zabrakło :)
..ale będą :)
 
.. zbliżają się urodziny Gracjana :) więc plan na dziś to ten, żeby to były wyjątkowe urodziny :D.. i postaram się żeby długo je pamiętał :)
 
 
 
.. a tak trochę statystycznie ;) liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu 2954... przez ostatnie półtora roku zajrzeliście do nas ponad 32 000 razy.. miłe to i motywujące... :)
Dziękuję, że zaglądacie do Nas:)
 
W tym pierwszym dniu roku kończę- żeby przed północą zdążyć :) i jeszcze tak noworocznie
Nam i Wam życzę samych wspaniałych dni pozostawiających
tylko cudowne wspomnienia :) i tylko dobrych ludzi
na Naszych i Waszych drogach :)