niedziela, 29 grudnia 2013

przedsylwestrowo :)

w domu jakiś taki spokój (przed burzą?? :)  ) Gracjan dopytuje o Sylwestra ( a właściwie nie tyle o "sylwestra" co o noc z fajerwerkami :))  
Fajerwerków nie kupujemy, ale mamy sąsiadów, którzy corocznie obdarzają nas wystrzałowym pokazem :D z balkonu widać idealnie :)
Ostatnia noc tego roku zapowiada się sympatycznie :)  taka mini domówka - tylko fantastyczni ludzie :) i już dziś wiem, że będzie miło, radośnie i serdecznie :)  
Balony przygotowane, słodkości też są. Dzieci będą bawić się u chłopaków w pokoju, bo największy :) Jest confetti bo zostało zapomniane na Hani urodzinach :)  Chusta też w gotowości :) Będzie zabawa :):)  Planuję zakupienie zimnych ogni - będzie niespodzianka :)

Codziennie wyglądając przez okno Dzieci pytają.. kiedy przyjdzie zima hmm... nie mogą doczekać się już śniegu, możliwości korzystania z sanek i śniegowców :)


Koniec roku się zbliża.. zwykle jest to (pewnie nie tylko dla mnie) szczególny czas refleksji.. nad tym co się przez ostatnie ponad 360 dni wydarzyło... Mimo wszystkiego co się wydarzyło ( a może właśnie dlatego) to był dobry rok.. Bardzo trudny.. ale dobry.. Pierwsze trzy miesiące.. ciężkie.. (ba.. dramatyczne - to właściwsze słowo)..zwłaszcza finansowo.. Jesteśmy świeżo po trudnych rozstaniach.. oskarżenia ludzi, którzy nas nie znają, że za mało się staraliśmy.. ( choć ja wiem, że zrobiliśmy wszystko co wtedy mogliśmy zrobić...).. przepraszam nie usłyszeliśmy..  Właśnie wtedy trafiamy na życzliwych ludzi o wielkich sercach..  Wtedy na naszej drodze staje Pani Marta, Kuba, Ola z mężem.. mamy też przyjaciół i okazuje się, że nie jesteśmy sami.. że mamy na kogo liczyć..
Potem okazuje się, że są urzędnicy, którym zależy, dla których dobro Dzieci jest ważne.. i zaczynamy kolejny etap naszej "przygody" z Rodzicielstwem Zastępczym.. już nie jesteśmy placówką.. Omija mnie :) wiele dokumentów :) ..W połowie roku pojawiają się w naszym życiu kolejni fantastyczni  młodzi ludzie :) Kasieńka tylko na 3 tygodnie, ale  i tak jej osoba zawładnęła naszymi sercami :) Cieszę się bardzo, że to właśnie Oni :) wakacje.. wspaniały czas :)  Dzięki dobrym ludziom udało nam się zorganizować Dzieciom ciekawie i mega atrakcyjnie czas :).. Tuż przed rozpoczęciem wakacji kolejne pożegnanie.. żegnaliśmy, ale wciąż pamiętamy i wspominamy..
Szkolenie w Krakowie.. poznajemy kolejnych wspaniałych ludzi, wracamy napełnieni nowymi wiadomościami gotowi do sprawdzenia ich w praktyce z naładowanymi akumulatorami :) Mijają kolejne tygodnie.. ciągle czekamy na TEN telefon.. czekamy, ale cieszymy się tym co mamy.. w Domu panuje radosny dziecięcy gwar :).. to lubię.. i z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu, że uwielbiam nasze Dzieci.. całą szóstkę :) 

Co przyniesie kolejny rok? Czas pomyśleć o marzeniach.. bo ja już wiem, że to pierwszy krok do ich spełnienia :)
 Są sprawy, na które wpływu nie mam.. i tu zostaje mi się poddać temu co przyniosą nam kolejne dni, tygodnie, miesiące.. Ale jest cała masa rzeczy, na które wpływ mamy :) i tu mamy pole do popisu ;) Bo to my dzień po dniu tworzymy wspomnienia Dzieci, które są z nami.. to my możemy sprawić żeby każdy Ich dzień był wyjątkowy, warty wspomnienia..to my sprawiamy, że na ich buziakach pojawia się uśmiech, to my mamy szansę udowodnić i pokazać im, że są wyjątkowi, mądrzy i mogą wszystko :)

Już dziękowałam.. ale moja wdzięczność i wzruszenie jest tak wielkie, ze mogłabym dziękować jeszcze wiele razy.. wszystkim tym, którzy z nami są, którzy o nas pamiętają, którzy nas wsparli dobrym słowem, rzeczowo i finansowo... Każdy taki gest pomaga nam .. żyć, budzi nadzieję i pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość... D Z I Ę K U J Ę !

sobota, 28 grudnia 2013

i po świętach..

..szybko nam minęły te dwa dni..

szybko i przyjemnie :)

Wigilia tradycyjnie.. z pismem świętym, opłatkiem, życzeniami płynącymi z serca, dwunastoma potrawami , kolędami, wieczornym spacerem uwieńczonym radością z prezentów znalezionych pod choinką :)

Ciasta upiekliśmy dwa :)  genialny sernik :D i fantastyczny piernik :) Upiekliśmy bo Dzieci pomagały dzielnie :) potem był trochę więcej niż zwykle sprzątania w kuchni ale warto było :)
Produkty na piernik i przepis dostaliśmy od Młodych sympatycznych Panów, którzy przyjechali do nas z Krakowa i Szczecina :D  nie udało nam się go podzielić na cztery blaty :D ale z jedną warstwą kremu i powideł był znakomity :)

Oba ciasta zniknęły w ekspresowym tempie :D

Sebastian kończył smażyć rybę, ja z Dziećmi kończyłam przygotowywać stół :) Hanka z chłopakami zajęła się talerzami i sztućcami  - oj tak - dali radę :) nawet z polerowaniem :) Ja z Maćkiem i Wiki przygotowywaliśmy stroik na stół :)
 pięknie nam wyszedł prawda?? :)

 Na honorowym miejscu oczywiście żłóbek :) Made by Hanna :)  Zapożyczyła nawet trochę sianka, który znajdował się pod obrusem:)
 
Pisałam już o choince przed wigilią.. że wyjątkowa.. o i była.. w tym roku na choince oprócz bombek i samodzielnie wykonanych ozdób wiszą serca.. serca szczególne... na każdym z nich zdjęcie ..
19 zdjęć.. z każdym związane wspomnienia wspólnie przeżytych dni..
 Ot to choinka :)

 Ta bombka w ubiegłym roku została zrobiona przez Maciusia.. powiesiłam też ozdoby z przedszkola Hani i te zrobione przez Sarę..

 Na tym sercu akurat Maciej, ale każde z Dzieci ma swoje.. bo i każde na stałe zagościło w naszych sercach ..
Dzieci zeszły rano w wigilię baaardzo zdziwione ubraną choinką, jeszcze bardziej zdjęciami..
 
Jest jeszcze jedna ozdoba dla mnie szczególna..
Szczególna bo przypomina mi o wszystkich tych dzięki którym te święta mogły być dla naszych Dzieci i przez to i dla nas wyjątkowe .. Brak mi słów żeby wyrazić wdzięczność..
 
I tak patrzę od trzech dni na tą choinkę i niezmiennie napełnia mnie ona emocjami.. pozytywnymi.. bo wracają wspomnienia.. zwykle te dobre.. bo myślę o wielkich sercach ludzi, którzy o nas pamiętali, bo wiem, że każde święta spędzamy w zupełnie innym "składzie" i życzenia tradycyjne w moim domu rodzinnym "obyśmy kolejne święta spędzali w tym samym gronie" nie mają w naszym Domu jakby racji bytu..
 
Nasze Dzieciaki ozdoby też robiły oczywiście :) na tym upływały nam popołudnia i nie tylko :)
 Bombeczka pełna Miłości :) :)


  Wykonana z duuuużą pomocą Wiki :)  A tu ozdoby drewniane - w nich zakochana była Hania i Gracjan :) malowali z wieeelkim zapałem :)


 kolejne drewienko a obok pomalowany Anioł z masy solnej :) - ten chyba tworzony był wspólnie :)

 A to kolejne dzieło ( Ola to aniołki od Ciebie :) - przydały się baaardzo)   na skrzydłach brokat :) - "uwiebiam" to wszechobecne po całym domu świecidełko :)
 
 
 
...  po kolacji wigilijnej Dzieci rozsiadły się do zabawy :) mu słuchaliśmy kolęd, trochę śpiewaliśmy.. i padło pytanie Macieja o spacer :) ( bo przecież w trakcie pod choinką znajdą się ... prezenty ;))  no i okazało się, że skoro Dzieci kolęd nie śpiewają to na spacer nie idziemy :) ... i zaczęło się kolędowanie całą mocą :) Bardzo się starali żeby było słychać, że kolędy znają i śpiewają :)

Kolędy były to i zgodnie z naszą tradycją spacer był :) - niedaleki - po uliczkach naszego osiedla. Podziwialiśmy pięknie oświetlone domy. Co chwilę słychać było pełne zachwytu "WOOOOW" :) nawet Gabryś głośno się zachwycał :)

Po około 20 minutach wróciliśmy do domu..

Niesamowite jest patrzeć na radość Dzieciaków znajdujących upragnione podarki pod choinką :) i to zaskoczenie, że znajduje się tam dokładnie to o co prosiły w listach ( nie wszystko żeby było jasne :),ale każdy z prezentów był idealnie trafiony :))

Chłopaki śpią ze swoimi samochodami.. Puzzle układają dwa razy dziennie :) za chwilę będą znały je na pamięć :D

Nasza mała księżniczka ma swoją wymarzoną spódniczkę tiulową :) ubrała ja od razu na spodnie i tak chodziła cały wieczór :D Oczywiście na drugi dzień do babci również poszła ubrana jak księżniczka :) w nowej spódniczce i opasce :)
 Poranek 25 grudnia :) kolejny raz Wiki układa puzzle ;) zanim zdążyła się jeszcze ubrać :)


Starsza księżniczka szaleje z nowymi kotami :) i nieustannie zachwyca się "grającą szafą" :)

Maciej dostał model samolotu... .

-.od kogo to..?
- od Anioła Macieju...
-od prawdziwego?
-.. od najprawdziwszego!..
- podziękuj mu.. podziękuj bardzo temu Aniołowi..
-podziękuję..
a więc  DZIĘKUJĘ!!

Dostał też książkę o katastrofach. Pierwszy raz widzę, że czyta bez zachęty :)

Dzieci dostały "Strażników Marzeń"... oglądaliśmy kilka razy w te święta :) Dzisiaj kolejny i jutro już zapowiedziały, że będzie kolejny raz :) :-*
Oczywiście zgodnie z tradycją - "Polarny Expres" też oglądaliśmy :) to ulubiona bajka Maćka :)
W ostatniej chwili pod choinkę dołączyła książka z serii "Poczytaj mi mamo" :)

Jedynie Gabryś nie wytrzymał do rozpakowywania prezentów.. musieliśmy położyć go spać i swoją torbę otrzymał rano :) Pełna radość :)


wtorek, 24 grudnia 2013

wigilia 2013 ..2

Będzie krótko.. bardzo krótko..:)

Wszystko już przygotowane. Dzieci poszły kończyć się odświętnie ubierać.

..Cicha Noc, święta Noc
Pokój niesie ludziom wszem..
A u żłóbka Matka Święta..
Czuwa sama uśmiechnięta..

Nadszedł ten czas, gdy milkną wszystkie spory; gdy choinka rozświeca ciemne kąty; gdzie twarze ludzi zmieniają się uśmiechem...
I radości Wam życzę.. tej na co dzień, nie tylko od święta :)
Radujcie się każdego dnia z tego co macie :)
Żebyście za każdym razem  stwierdzali, że przysłowiowa szklanka jest do połowy pełna a nie pusta..
Szczęście, którym obdarowujecie innych wróci do Was podwójnie :)

Cudownych Świąt Bożego Narodzenia życzymy :)




I kończąc -
Wczoraj dostaliśmy fantastyczny prezent Gwiadkowy :) Dziecięcia szalały prawie dwie godziny :)- chusta animacyjna :) Pani Aniu dziękujemy za wielkie serducho :)
Dzisiaj natomiast dwie mega niespodzianki :) Balony do modelowania ( byłam pewna, że dojdą dopiero po świętach) Pani Marto i Kuba - :-) schowałam i wyciągnę jutro bo nie miałabym szansy na zrobienie niczego dzisiaj :)
i książka - Pani Sylwio - dziękuję za wysiłek jaki Pani włożyła żeby sprawić naszym Dzieciom radość

wigilia 2013 ... 1

Nawet nie wiem kiedy minęły ostatnie dwa dni.. masa rzeczy do zrobienia, ale pomijając godzinę, musze przyznać, że daliśmy radę :)
Jutro rano tylko barszczyk,  a popołudniu rybka :) No i ciasto czeka na ukończenie :) - Dzieciaki jednogłośnie zażyczyły sobie sernik :) ..padła też propozycja "makowca", ale uznałam, że skoro kutia gotowa, to na tym zakończymy, zwłaszcza, że jeszcze pierniki będą :)

Dziś popołudniu  mieliśmy gości :)

Najpierw odwiedził nas Pan Piotr z córeczkami przynosząc słodkości dla Dzieci :)

Chwilę później odwiedzili nas bardzo sympatyczni młodzi ludzie z "Młodzieży Wszechpolskiej". Swoimi odwiedzinami sprawili Dzieciom mnóstwo radości :)

Wieczorem przyjechał Piotr i Marek :) Bardzo, bardzo dziękujemy za podarki :) :) jutro rano zabieramy się za pieczenie :):)


Choinka już stoi.. piękna. Wyjątkowa w tym roku.. dlaczego ? O tym jutro.. ( a właściwie za kilka godzin ;)) Ubierana w nocy  - Dzieci rano będą baaardzo zaskoczone :)

Dzisiaj obowiązkowo obejrzeliśmy "Expres polarny". Jutro pewnie będzie kolejny raz :)

niedziela, 22 grudnia 2013

jeszcze dwa dni..

Maciej ma wyjątkowego pecha ostatnio.. 

W czwartek niedługo przed wyjściem z domu podnosił ekierkę spod biurka i uderzył tak głową w kant, że rozciął  na ponad cm.. krew się lała bardzo , przez moment nie wiedzieliśmy czy natychmiast jechać na szpital i zszywać czy czekać.. na szczęście rana dość szybko się zasklepiła, umyłam mu głowę, przyłożyłam lód bo i guz zaczynał się robić w miejscu rozcięcia ( właściwie do odwrotnie było :D- najpierw lód, potem mycie ;))  a potem zdecydowaliśmy, że nie zmienimy planów bo Maciej dodatkowo stwierdził, że właściwie to już go tak bardzo nie boli.
Dzisiaj zamykałam za nim drzwi i nie zauważyłam, że została mu jeszcze noga..no i zamknęłam przytrzaskując mu palce.. dobrze, że w bucie, ale palec fioletowy.. rusza nim na szczęście...

Dzisiejsze przedpołudnie zdecydowanie leniwe :) Pomarańcze, banany i Klopsiki w TV :) to zdecydowanie udany czas :) Wiki uznała, że woli ze mną "pobawić" się  bombkami styropianowymi :) ..oj tam będę nieskromna.. ale wyszły nam cudne ;)

Po bajkach chłopaki szaleli samochodami, a ja w kuchni :) Miało być smacznie i szybko więc były naleśniki ze szpinakiem.. mniam :D Gabryś był pierwszy do obiadu :).. niemal jak zwykle :)

Maciej kilka dni temu dostał grę - genialną bym rzekła :)  "Story Cubes" - dzisiaj rano Dzieci obudziły nas rzucając kości na łóżko i domagając się gry :) zabawa przy tym znakomita :)

Po obiedzie zajęliśmy się jeszcze dekoracjami, ozdobami :) a potem spacer po rynku :)

Może trochę późno.. ale mam w planie wysłać w poniedziałek kartki z życzeniami.. przynajmniej kilka.. zanika jakoś ta tradycja.. smsy/maile.. szybciej.. i nie ma co ukrywać - taniej... Mimo wszystko życzenia napisane odręcznie jakieś takie hmm.. tradycyjne? W każdym razie kartki mamy już zrobione tylko zmobilizować się trzeba..

sobota, 21 grudnia 2013

:)

Dzisiejszy  post powstawał dwa dni :) totalny brak czasu na to żeby usiąć na dłużej i napisać, a i trochę się działo .. a wieczorem.. padłam...
Wczoraj z samego rana pieczenie ciasta :) było pyszne :)  Jak zwykle spotkanie "służbowe" z jednej strony bardzo profesjonalne, z drugiej w miłej atmosferze.. Dziękujemy za naturalne witaminy :) Dzieciaki baaaardzo się ucieszyły :)

Po południu sesja zdjęciowa :) Panią Hannę Derecką polecam gorąco. To nasze drugie spotkanie ..ale o efekty nie muszę się martwić :) Dzieciaki pozowały super :) i w końcu będziemy mieć wspólne zdjęcie :):)

Bardzo późnym popołudniem zostaliśmy zaproszeni na spotkanie wigilijne przez Color Press.. W ubiegłym roku nasze Dzieci przygotowywały jasełka W tym roku byłoby ciężko :)
W trakcie spotkania z dalekiej Laponii przyjechał Mikołaj!
Od Maćka dowiedziałam się, że Mikołaj na spotkaniu był PRAWDZIWY!! i  brody to nie miał na gumkę tylko wyrastała mu ze skóry!! Stwierdził też, że o szczegóły nie chciał go wypytywać, żeby nie okazało się jednak że to  to jednak tak dobrze przebrany... Grunt do dobre podejście mieć :)

Gracjan i Maciej dostali auta na pilota - cieszyli się ogromnie ;) dziś mniej zadowolony jest Maciej bo całe przedpołudnie Gabriel był zajęty bieganiem za samochodem.. no bo jak to może być, że auto samo ucieka.. łapie go i zanosi Maćkowi pod nogi :D  My mieliśmy ubaw, Maciek się niecierpliwił a Gabriel z uporem polował na "uciekający" jego zdaniem samochód :)
Dziewczynki od Mikołaja otrzymały lalki :) wieczorem nie zdążyły już otworzyć bo wróciliśmy dość późno, ale z samego rana jeszcze przed wyjściem do szkoły i przedszkola zajęły się swoimi prezentami :)
Prezent Gabriela trafiony w 100%-  zajmuje go na dłuuuugie minuty :)
Nicolas dostał koparkę i też baaaardzo mu się podoba :)

Dzisiaj wszystkie Dzieci do szkoły szły ubrane "wizytowo" :) w szkole były wigilie, Dzieci łamały się opłatkiem, był oczywiście owocowo - słodki poczęstunek :)

I uwaga :) - Gracjan przyniósł dyplom za wykonany stroik :):)  - jego praca została wyróżniona w szkolnym konkursie :)


Dzisiaj niespodzianka :) Trzy przesympatyczne Dziewczyny jako przedstawiciele młodzieży z V LO przyszły do nas z paczkami pełnymi słodyczy :) Dzieci zaśpiewały piosenkę a potem zaczęła się zabawa :) było przesympatycznie :)

Jesteśmy przeogromnie wdzięczni, że są osoby, które w tych przedświątecznych dniach pamiętają o naszych Dzieciakach.. To dzięki Wam te Święta dla nich będą wyjątkowe..
Dziękujemy za Wasze dobre serca, Wasze wsparcie i ogromne zaangażowanie..


Pamiętam, że jeszcze o czymś chciałam napisać.. ale nie pamiętam o czym.. to ta godzina pewnie :)
W związku z tym, że nie chcę, żeby pisanie posta trwało kolejny dzień.. kończę i będę tu jutro :)







środa, 18 grudnia 2013

dobry dzień... 3 :)

Przedstawiam stroiki naszych uzdolnionych Dzieci :)
 Stroik Nicolasa :) Na tekturowej podkładce

 Z bliska :)

 Stroik Hani.. niebieski.. jak mogłoby być inaczej.. dobrze, że kota tam nie chciała wrzucić :D

 Niebieski Aniołek i "ślimaczek" i koraliki :)  A wianek do zrobienia- dziecinnie prosty :):) duży worek na śmieci lub kilka reklamówek zwijamy  w koło:) potem owijamy folią (aluminiową). Formujemy tak, żeby nam pasowało. Na koniec owijamy łańcuchem :) Proste prawda??

 A to stroik Gracjana :)

 I z bliska:) najtrudniej było mu przyklejać czerwoną wstążkę bo klej trochę parzył w palce :) ale jak widać super sobie poradził :) ślimaczki również samodzielnie skręcane :) Nie widać na zdjęciu ale świeczki obklejone są taśmą dwustronnie klejącą i obtoczone w brokacie..
 
 
Na rozdaniu nagród byliśmy :) przypominam, że chodziło o inne stroiki:
Nicolas Hania

Byliśmy na miejscu tuż przed 14. Obejrzeliśmy wszystkie nagrodzone szopki bożonarodzeniowe i stroiki :)  Nie chciałabym być w jury i decydować o wygranej.. Podobały mi się niemal wszystkie :)
Uroczystość zaczął mini koncert kolęd i pastorałek.. pierwsze dwie kolędy Hania zaśpiewała z Zespołem.. na kolejnej się zasłuchała i... usnęła.. :) budziliśmy ją z Nicolasem przed ogłoszeniem osób, które wygrały i tych, które dostały wyróżnienia :)
Nasze Dzieci dostały dyplomy i maskotki. Nicolas Kubusia Puchatka.. a Hania mikołajka :)
Mam nadzieję, że nie zostało to uwiecznione na żadnym zdjęciu bo jej "zadowolona" mina z otrzymanej nagrody była bardzo .. wymowna..
 
 A tak ładnie wyglądała scena :) Za witrażami migotały światełka :) cudnie :)

 Wracamy do domu :)

 Tu już oboje uśmiechnięci i radośni :)
 
 
Jutro kolejny ważny dzień :) i odwiedziny :)
Cieszę się i denerwuję jednocześnie :)  Rano mam plan na ciasto :)
 
Dziś zebranie u Macieja w szkole.. niestety nie było Pani, z którą bardzo chciałam porozmawiać.. była inna za to, zastępująca.. mam nadzieję, że swoje zdanie wyraziłam jasno i to pomoże..
Do wychowawczyni nie udało mi się "dopchać".. ale jest na tyle dostępna, że podejdę jeszcze w tygodniu.